2/10/2013

Imagine Liam part 1 :)

Hej, jak obiecałam tak dodaje imagina :) Tym razem o Liam'ie bo daaaaawno o nim nie było :/ Będzie z tego chyba kilka części...

      Mieszkałaś w Manchesterze wraz ze swoją rodziną. Byłaś wredna, rozpuszczona, słuchałaś metalu itp. Miałaś dzisiaj iść na koncert swojej ulubionej kapeli która właśnie tutaj grała. Umówiona byłaś ze znajomymi o 19.00, że pójdziecie na ten koncert razem. Po drodze o mało co ktoś Cię nie rozjechał. Zaczęłaś wygrażać kierowcy. Nagle kierowca wysiadł, zaczął Cię przepraszać, ale ty mu tylko nawyzywałaś od najgorszych. Skądś znałaś jego twarz, ale nie wiedziałaś skąd. Może poprostu Ci się wydawało. Mniejsza o to. Po tej fascynującej dyskusji udaliście się na koncert. Było zajebiście. Oczywiście wszyscy się upili tylko nie ty. Nigdy jakoś nie pociągał Cię alkohol ani inne używki. Twoi "znajomi" zawsze się z Ciebie śmiali że jesteś mięczak, ale miałaś to gdzieś. Tym razem przegięli. Mówili, że jesteś szmatą, dziwką itp. Co z tego, że byli pod wpływem alkoholu ?! Liczy się, że powiedzieli co tak naprawdę o Tobie myślą. Wkurzona uciekłaś stamtąd. Biegłaś przed siebie..Nie zauważyłaś nadjeżdżającego auta i...
Obudziłaś się w szpitalu. Białe ściany. Jasne, rażące światło. Pomyślałaś, że może szpital to nie jest najgorsze co mogło się stać. Przynajmniej tutaj będziesz miała trochę spokój. Po jakichś 5 minutach wszedł lekarz:
-Jak się Pani czuje?
-Nawet dobrze. A co się wogóle stało?
-Miała Pani wypadek. Nie powinna Pani teraz o tym myśleć.
-Niech mi Pan mówi na ty, bo tak głupio. Coś mi jest ?
-Dobrze. A więc tak. Nic Ci nie jest oprócz lekkiego wstrząśnienia mózgu, paru siniaków i skręconej nogi.
-A jak to się stało ?
-Ponoć biegłaś i nie zauważyłaś nadjeżdżającego samochodu no i on nie zdążył wyhamować i tak to się stało.
-A co z tym kierowcą ?
-Nic mu nie jest.
-A mogłabym się z nim jakoś skontaktować albo cokolwiek ?
-Nie mamy z nim żadnego kontaktu. Wczoraj był tutaj zapytać o Ciebie. Może wkrótce znów się tutaj pojawi.
-Dobrze. To jak tylko tutaj będzie to proszę mi dać znać. Mogę na pana liczyć ?
-Nie ma sprawy. - uśmiechnął się - a teraz odpoczywaj bo jest ci to potrzebne. 
I lekarz wyszedł. Później weszła tylko pielęgniarka, żeby dać Ci lekarstwa. Połknęłaś grzecznie wszystkie proszki. Pielęgniarka wyszła. Zostałaś sama, znowu. W domu wszyscy Cię ignorowali, w szkole też. Zostawali tylko twoi "znajomi", którzy nie przejęli się tym, że miałaś wypadek. Widać, że im na Tobie nie zależy. Rozmyślałaś nad tym czy pojawi się ten kierowca. Chciałaś teraz z nim pogadać. Nie wiesz dlaczego, bo to on powinien chcieć porozmawiać z Tobą, ale czułaś że będzie to dobra osoba.Usnęłaś. Rano obudził Cię szelest. Był to...

Wiem, że krótkie i lekko bez sensu :p Resztę napiszę później :P Trzymam Was w niepewności . I od razu mówię, że źle myślicie myśląc że "był to.." Liam xd /mrs.Horan
PS Jednokierunkowych :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz