2/02/2013

Imagin o Niall'u cz.2

Hej , przepraszam Was ze wcześniej tego nie dodałam ale po 1.nie miałam weny a po 2.nie miałam czasu ;/ A tak btw. teraz zamiast podpisywać sie Horankowa bd się podpisywać mrs.Horan . :)
---------------------------------------------------------------------------
...Zamówiliście sobie jedzenie. W Nando's spędziliście dobrych kilka godzin gadając i śmiejąc się. Po udanym wypadzie do Nando's postanowiliście jeszcze pójść na jakąś imprezę. Poszliście do nowo otwartego klubu. Dużo tańczyliście i piliście. Szczególnie ty. Upiłaś się, a potem nic nie pamiętałaś. Obudziłaś  się w obcym miejscu. Wystraszyłaś się bo nie wiedziałaś gdzie jesteś. Podeszłaś do okna, bo chciałaś zobaczyć co jest wokół, ale niestety nie znałaś tej okolicy. Było tu pełno domów i drzew. Usłyszałaś kroki więc szybko położyłaś się z powrotem do łóżka i udawałaś, że śpisz. Ktoś wszedł do pomieszczenia i usiadł na łóżku obok Ciebie. Zaczął Cię budzić...to był Niall :) :
-Już się bałam,że ktoś mnie porwał czy coś.
-Spokojnie,to tylko ja -uśmiechnął się do Ciebie promiennie.
-Co to za miejsce i co się wogóle wczoraj stało ?
-To jest mój dom ... znaczy mój i chłopaków. Wiesz...wczoraj strasznie się upiłaś, a nie chciałem, żeby twoi rodzice zobaczyli Cię w takim stanie, więc zabrałem Cie do siebie.
-O matko ! Co ja zrobiłam ?! Nigdy nie miałam takich skłonności do alkoholu, a tu proszę- upiłam się. Mam nadzieję, że nic głupiego nie zrobiłam...-Niall zrobił dziwną minę- Niall, prawda ?
-Właściwie to... flirtowałaś z Harry'm, później go pocałowałaś.
-Co ja narobiłam. Przecież ja tego nie chciałam! Niall, przepraszam Cię. Przepraszam Cię za wszystko..-i wybiegłaś z płaczem. Niall biegł za tobą. Gdy tylko weszłaś do domu szybko zatrzasnęłaś drzwi. Było ci cholernie głupio, że tak zrobiłaś. Pobiegłaś do swojego pokoju , od razu rzuciłaś się na swoje łóżko. Zaczęłaś płakać, a Niall ciągle dzwonił, pisał sms'y ... poprostu nie odpuszczał. Miałaś ze 100 nieodebranych połączeń i ze 3 razy tyle sms'ów. Nie wiedziałaś co masz robić, to nie była tak jakby twoja wina bo człowiek nie panuje nad soba pod wpływem alkoholu, ale jednak tobie było z tym wszystkim źle. Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś. Rano obudził Cię dzwonek do drzwi. Nie miałaś zamiaru otwierać bo domyślałaś się kto to. Ale ten ktoś nie przestawał dobijać się do drzwi. Krzyczał:
-[T.I.], proszę Cię. Otwórz drzwi. Przecież nic takiego sie nie stało!
-Daj mi narazie spokój. Muszę to sobie poukładać.
-Ale co tu jest do układania. Flirt to nic złego, ja się na Ciebie nie gniewam !
Gdy to usłyszałaś to zaczęłaś się zastanawiać czemu ty się tak zachowujesz. Wstałaś i podeszłaś do drzwi, przez chwilę zastanawiałaś się czy otworzyć czy nie, ale wkońcu się zdecydowałaś. Jednym ruchem otworzyłaś drzwi. Niall był w szoku.
-[T.I.] nareszcie otworzyłaś!
-Przepraszam Cię, za moje zachowanie wczoraj i dzisiaj. Po prostu nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje.
-Nie masz za co przepraszać. Ja to rozumiem, każdy może mieć gorszy dzień.
-Jest mi tak głupio, że nawet sobie tego nie wyobrażasz.
-Dobra, nie mówmy już o tym. Zamknijmy ten temat.
-To dobry pomysł.
Przytuliliście się i pocałowaliście.Dzisiejszy dzień spędziliście razem oglądając jakieś filmy. Horan został u Ciebie na noc. Rano zrobiłaś mu śniadanie i zaniosłaś do łóżka. Niall był mile zaskoczony. Po zjedzonym śniadaniu poszliście na spacer. Dobrze Wam się gadało, zapomnieliście o tym co stało sie w klubie i później. Chłopcy mieli za tydzień wyjechać w trasę koncertową, było ci smutno bo chyba się w nim zakochałaś. Ale Niall chyba też, ponieważ poprosił Cię abyś pojechała z nimi w tę trasę. Oczywiście zgodziłaś się! Ale to nie koniec :) Zapytał Cię czy zostaniesz jego dziewczyną. Decyzja była wiadoma- zgodziłaś się. Po trasie koncertowej Niall poprosił Cię o rękę. Oczywiście nie było innej możliwości niż zgodzić się na ślub z tym żarłokiem. To był najwspanialszy dzień w Twoim życiu. Rok później okazało się, że jesteś w ciązy. Niall był prze szczęśliwy tak jak i reszta chłopaków i ich dziewczyny. W 4 miesiącu ciązy wzięłaś ślub z Niall'em. Waszymi świadkami była Danielle i Harry. Pięć miesięcy później urodziła Wam się prześliczna para bliźniąt, chłopczyk i dziewczynka. Nazwaliście ich Jamie i Evelin. I tak żyliście długo i szczęśliwie.
                       *THE END*
---------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że Wam się podobało! :) PAMIĘTAJCIE ŻEBY KOMENTOWAĆ I OCENIAĆ TO DLA NAS BAAARDZO WAŻNE ! /mrs.Horan :*

1 komentarz:

  1. ZAJEBIESTE!!! Szkoda że to koniec...

    OdpowiedzUsuń