1/11/2013

Imagin Niall

Witajcie directioners.! Dodaje w końcu tego imagina. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Tak jak mówiłam jest on z Niall'em. Jak go miałam pisać miał być on o teraźniejszych wydarzeniach. Ale teraz to już nie aktualne. Ale proszę o to on..


Bałaś się bo to właśnie ten dzień. To dzisiaj ktoś ma postrzelić Niall'a. Bałaś się, że to może być prawda. Na szczęście miałaś akurat bilet na ten koncert.
Jesteś już właśnie na miejscu. Już siedzisz. Po chwilo koncert się zaczął. Było cudownie. To był twój pierwsze koncert One Direction na którym byłaś. Właśnie rozpoczynała się piosenka Kiss You. Cała chodziłaś w środku. Nagle tylko usłyszałaś strzał. Zobaczyłaś, że Niall dostał. Wszyscy zaczęli uciekać. Ale ty nie mogłaś pozwolić aby Horan umarł. Szybko do niego podbiegłaś. Cała grupa stała i nie wiedziała co ma zrobić . W końcu koncert był w Polsce. Bez chwili zastanowienia zadzwoniłaś po karetkę. Po pół godziny przyjechali i zabrali Niall'a do szpitala. Bałaś się razem z resztą grupy, że coś może mu się stać. 
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Irlandczykowi nic się nie stało. Byłaś przy nim cały czas. W końcu Niall sie obudził. Zdziwił się gdy cię ujrzał. Wszystko mu opowiedziałaś jak to się stało, że się tutaj znalazł. Podziękował ci, że mu pomogłaś. Po chwili weszli chłopcy.
- Hej. Jak się czujesz? - zapytał Zayn
- A dobrze. Cały czas była przy mnie [T.I]
- Na prawdę. Całą noc przy nim siedziałaś? - zapytał Liam
- Tak. Bałam się o niego. Nie mogłam go tutaj zostawić samego.
- Rozumiem. Dziękuję, że byłaś przy nim. - powiedział Harry
- Pewnie jesteś głodny? - zapytałaś
- Jeszcze się pytasz. No pewnie, że tak. - odpowiedział, śmiejąc się
- Dobrze. Zaraz ci coś przyniosę. - i poszłaś
- Ej Niall! Ty wiesz w ogóle co to za dziewczyna?
- Nie wiem. Nie interesuje mnie to. Ważne, że mnie uratowała i dzięki niej mogę żyć.
- Już jestem. Kupiłam ci bułkę. - powiedziałaś
- Oo. Dziękuje. Ale może idź do domu. Odpocznij. 
- Nie. Na prawdę nie muszę.
- Musisz. Zrób to dla mnie i idź.
- No dobrze. Już idę. 
Nie ukrywając byłaś trochę zmęczona.Szybko weszłaś do domu. Coś zjadłaś i poszłaś spać. Obudziłaś się dopiero za kilka godzin. Trochę się ogarnęłaś i poszłaś z powrotem do szpitala. Niestety okazało się, że Niall'a już wypisali. Trochę się tym podłamałaś. No ale cóż mogłaś zrobić. Jeszcze za nim poszłaś do domu. Wstąpiłaś na małe zakupy. Po pewnym czasie zauważyłaś, że ludzie na ciebie pokazywali palcami. Trochę dziwnie się z tym czułaś. Nagle zauważyłaś gazetę na której jest Niall i ty. Szybko ją kupiłaś. Byłaś na pierwszej stronie. Czytasz: ,, Niall Horan ma chyba nową dziewczynę. Wczoraj jeden z naszych fotografów zrobił pięknej parce parę fotek. " Kompletnie nie wiedziałaś co o tym myśleć. Ale poszłaś dalej. Nagle zauważyłaś Niall'a. Szybko do niego podbiegłaś.
- Niall. Czytałeś to? Jesteśmy na pierwszej stronie!
- Tak widziałem. To jest jakieś chamstwo, że gdy tylko mnie zobaczą z jakąś dziewczyną to, że to od razu moja dziewczyna.
- No wiem. Ale nic z tym nie zrobisz. Byłam u ciebie w szpitalu ale ciebie już tam nie było.
- Szybko mnie wypisali. Ale cieszę się, że ciebie teraz spotkałem. Chciałem ci podziękować, że mnie uratowałaś. - powiedział
- Ale nie ma za co. To było jak dla mnie normalne, że cie musiałam ratować. A tak w ogóle. to co z tym facetem, który cię postrzelił?
- Policja już go zatrzymała.
- Oo. To bardzo dobrze. Mam nadzieję, że już nigdy go nie spotkam. 
- No ja też. Może choćby do jakiejś kawiarni?
- Ok. - i poszliście
Bardzo dobrze ci się z nim rozmawiało. Niestety musiałaś już iść do domu. Niall zaoferował, że cię odprowadzi. 
- Tutaj mieszkam. - powiedziałaś, gdy doszliście
- Szkoda. Tak dobrze się z Tobą czuję. Niestety jutro wracam do Londynu i już się więcej nie zobaczymy.
- Już jutro? Faktycznie szkoda! A nie możesz później dojechać do chłopaków?
- Niestety nie. Po jutrze mamy koncert.
- Ok. Nie zatrzymuję cię. Pa
Gdy tylko weszłaś do domu nie mogłaś o nim zapomnieć. Miałaś to o czym każda fanka tylko marzy. No ale cóż. Skończyło się. Już nic nie mogłaś zrobić. Ale na pewno nigdy tego nie zapomnisz. / Horalik

3 komentarze:

  1. On jest taki inny nie konczy sie ze sa para czy cos. Ale za to jest fajny

    OdpowiedzUsuń
  2. tak jest zajebisty taki inny;)

    OdpowiedzUsuń