10/07/2012

Imagin - Zayn


Idziesz chodnikiem pisząc sms’a. Bez obejrzenia się czy jedzie jakiś samochód, przechodzisz przez ulicę. Nagle uderza w ciebie samochód i tracisz przytomność. Wychodzą mężczyźni z samochodu i mówią:
- Co ty zrobiłeś?
- Przecież to ona mi weszła przed koła. Lepiej dzwoń po karetkę.
            Obudziłaś się dopiero w szpitalu. Okazało się że masz złamaną rękę. Zauważasz że do twojego pokoju przychodzi Zayn Malik z One Direction. Nie okazujesz jakiegoś specjalnego zadowolenia z tego powodu. Nagle podchodzi do ciebie i mówi
- Bardzo Cię przepraszam.
- Ale za co?
- To ja Cię potrąciłem i to przez ze mnie masz teraz złamaną rękę.
- Aha. No to bardzo fajnie. Jak ty jeździsz, że nie zauważyłeś człowieka jak przechodzi!
- Ja?! To ty przeszłaś nie patrząc czy coś nie jedzie. A teraz mnie oczerniasz, że to moja wina.
- No ale chyba mogłeś zahamować?
- Hamowałem ale niestety nie udało się.
- Wiesz co nie chce nawet na Ciebie patrzeć.
            Zayn wyszedł. Po kilku godzinach miałaś wyrzuty, że go tak potraktowałaś. Poszłaś to recepcji i zapytałaś czy nie mają numeru telefonu do tego gościa , który do Ciebie przyszedł. Odpowiedzieli, że na pewno jutro też przyjdzie. Ucieszyłaś się. I tak się stało. Następnego dnia znowu do Ciebie przyszedł. W ręku trzymał bukiet kwiatów i bombonierkę.
- Przepraszam! Masz rację to była moja wina. Masz tutaj ode mnie ten bukiet róż i te czekoladki.
- Och. Dziękuję! Ale muszę Ci powiedzieć, że to też jest moja wina. Mogłam się rozejrzeć za nim przeszłam. Więc ja Ciebie też przepraszam. Proszę usiądź i porozmawiajmy.
            Rozmawialiście dwie godziny. Zayn obiecał, że odbierze Cię jutro ze szpitala i odwiezie Cię do domu. I tak też zrobił. Był po ciebie z samego rana.
- Jesteś już gotowa?
- Tak, oczywiście. W końcu mogę wrócić do domu.
- Ale najpierw pozwolisz że pojedziemy do mnie. Ugotuje coś dobrego i zjemy razem obiad. Dobrze?
- Pewnie, więc jedźmy!
            Pojechaliście do jego willi. W domu miał pięknie. Zapytał się co byś zjadła. Powiedziałaś, że niech zrobi swoją specjalność. Nagle usłyszeliście dzwonek do domu. Zayn kazał Ci otworzyć. W drzwiach stali Liam, Louis, Harry i Niall. Powiedzieli do Ciebie:
- Aa. To ty pewnie jesteś pani poszkodowana przez naszego Malika. – powiedział Liam
- Tak to ja. Wejdźcie! Właśnie Zayn robi swoją specjalność. Na pewno się ucieszy kiedy was zobaczy.
I tak też było. Gdy jedzenie już było gotowe usiedliście przy stole i wszyscy zaczęliście rozmawiać i się śmiać. Aż w końcu powiedziałaś:
- Zayn mam prośbę. Czy mógłbyś już mnie odwieźć do domu? Jestem strasznie zmęczona.
- Ja Cię odwiozę. – powiedział Niall
- Ok. Dziękuje.
- Mam nadzieję że mnie jeszcze kiedyś odwiedzisz. - powiedział Zayn
- Zadzwoń do mnie to się jakoś umówimy. – i dałaś mu swój numer telefonu
            Niall odwiózł Cię do domu. Gdy wysiadałaś powiedział:
- Poczekaj chwilę. Bardzo Ci wszyscy dziękujemy. Od pewnego czasu Zayn w ogóle się nie uśmiechał, a teraz dzięki tobie jest szczęśliwy. Bardzo ci dziękujemy.
- A mogę zapytać dla czego był smutny?
- Miesiąc tego zdradziła go dziewczyna Perrie. Był strasznie tym załamy. Strasznie ją kochał!
- Aha. Przykro mi. Cieszę się że mogłam mu pomóc. Muszę już iść! Pa.
- Trzymaj się! Cześć.
            Jeszcze tego samego dnia Zayn do ciebie zadzwonił. Zapytał się czy Niall bezpiecznie Cię odwiózł do domu. Zapytałaś się czy to prawda, że Perrie go zostawiła. Nie był jakoś zdziwiony, że o tym wiesz. W końcu Niall to straszna papla. Zapytał się czy nie umówiłabyś się z nim jutro w parku. Zgodziłaś się.
            Następnego dnia dostałaś sms’a od Harrego. Spotkajmy się za chwilę u Ciebie pod domem. Byłaś trochę zdziwiona tym sms’em. Ale wyszłaś przed dom. Tam czekał na Ciebie Harry. Powiedział do Ciebie:
- Hej. Zgaduję, że to z tobą się spotyka dzisiaj nasz Malik?
- Tak. Skąd takie przypuszczenia?
- Po wczorajszym obiedzie nocowałem u Zayn’a. A on od samego rana szykował się. Przeszukał całą szafę z ubraniami żeby tylko dobrze wyglądać. Domyśliłem się że chodzi o Ciebie.
- Haha. Mogłeś mu powiedzieć, że i tak we wszystkim wygląda świetnie. A teraz Cię przepraszam ale również idę się szykować. Siemka.
- Papa.
            Zaraz szybko zaczęłaś szukać jakiś ubrań. Za nim się obejrzałaś Zayn już czekał na Ciebie przed domem. Szybko złapałaś torebkę i zeszłaś na dół.
- Pięknie wyglądasz.- powiedział
- Dziękuje! Ty też wyglądasz olśniewająco.
- No to idziemy?
- Tak.
            Po małym spacerku poszliście do kawiarni. Nie było chwili żebyście nie rozmawiali ze sobą. Bardzo dobrze się ze sobą bawiliście. Później pojechaliście do niego. Gdy Zayn zaczął szykować kolację to ty już zasnęłaś. Przeniósł Cię do sypialni i również poszedł spać tylko, że w innym pokoju.
            Rano gdy się obudziłaś nie wiedziałaś gdzie jesteś. Dopiero po chwili Ci się przypomniało, że jesteś u niego w domu. Zeszłaś do kuchni, zrobiłaś śniadanie i zaniosłaś mu je do łóżka. Napisałaś kartkę:
Dziękuje Ci za ten miło spędzony dzień. Niestety musiałam już iść. Pa ♥
I poszłaś do siebie do domu.
            Po tych kilku razem spędzonych dniach zostaliście najlepszymi przyjaciółmi i to nie tylko z Zayn’em również z Harry’m, Louis’em, Niall’em i Liam’em. Często razem spędzaliście czas. I to dzięki tobie Zayn w końcu był szczęśliwy./Mrs. Malik

3 komentarze:

  1. wiecej takich imaginow . zajebiste ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny! piszesz najlepsze opowiadania

    OdpowiedzUsuń