10/28/2012

Imagin - Niall


            Od kilku tygodni masz nowego chłopaka Niall’a Horan’a. Zawsze spotykaliście się u niego w domu lub gdzieś na mieście. Nie przeszkadzało mu to, że nie wie gdzie mieszkasz, a Tobie to bardzo odpowiadało. Aż pewnego dnia źle się czułaś i wolałaś iść do siebie do domu.
- Wiesz kochanie źle się czuję może lepiej pójdę do domu i się położę. – powiedziałaś
- Dobrze. Poczekaj chwilę tylko wezmę kluczyki od samochodu.
- Ale ja pójdę sama. Chętnie się przejdę spacerkiem to dobrze mi zrobi.
- Nie dyskutuj tutaj ze mną. Źle się czujesz nie będziesz szła.
- No dobrze niech Ci będzie.
Nie podobało Ci się, że Niall chce Cię odwieźć do domu ale myślałaś jak by tu wybrnąć z tej sytuacji.
- Zatrzymaj się! Właśnie tutaj mieszkam.
- Oo. Bardzo ładny masz dom.
- Dziękuje. Mój tata go projektował. To ja już idę. Pa.
- Pa, kochanie.
Podeszłaś do furtki a jego już nie było. Ucieszyłaś się.
            Następnego dnia Niall przyjechał do Ciebie zapytać się czy już lepiej się czujesz. Zadzwonił do furtki i wyszedł jakiś mężczyzna.
- Dzień dobry. Czy jest [T.I]?
- Ale tutaj nikt taki nie mieszka proszę pana.
- Aha. To ja nie przeszkadzam. – był tym bardzo zdziwiony
Niall był w szoku. Zaraz zadzwonił do Ciebie.
- Cześć. Co tam? – powiedziałaś.
- No właśnie stoję pod Twoim domem.
- Ale jak to!? – byłaś bardzo zdenerwowana tą całą sytuacją.
- Chyba musimy porozmawiać. Spotkajmy się za pół godziny u mnie w domu. Ok.?
- Ok. Na pewno będę. Cześć – i się rozłączyłaś.
Kompletnie nie wiedziałaś jak masz mu to wszystko wytłumaczyć. Ale postanowiłaś go nie okłamywać i powiedzieć mu całą prawdę bo nie chciałaś go stracić, za bardzo go kochałaś.
            Po szłaś do jego domu. Gdy tylko weszłaś. Niall chciał abyś mu to wszystko wytłumaczyła.
- Możesz mi powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi?
- No bo… Widzisz ja nie jestem taka bogata jak ty. Nie mam pięknego domu i szczęśliwej rodziny. Nie chciałam żebyś wiedział gdzie mieszkam. Wstydzę się tego. I jeżeli teraz mnie zostawisz to wiedz, że zrobiłam to bo Cię kocham i nie chciałam Cię stracić.– i nagle się popłakałaś
- Ale kochanie. Ja wcale nie chce Ciebie zostawić. – przytulił Cię – Kocham Cię. Nie masz czego się wstydzić! To, że nie jesteś bogata w ogóle mnie nie interesuje. Tutaj nie chodzi o pieniądze tylko o to co nas łączy.
- Nie wiedziałam o tym. Jeśli tylko chcesz. To pokarzę ci jak naprawdę mieszkam.
- Dobrze. Więc jedźmy.
Gdy tylko dojechaliście na miejsce. Powiedziałaś:
- Właśnie tutaj mieszkam. Chodź zapraszam do środka.
I weszliście. W środku był twój ojciec.
- Dzień dobry. Jestem Niall, chłopak [T.I]
- Cześć. [T.I] mi o Tobie dużo opowiadała.
Poszliście do Ciebie do pokoju, usiedliście i zaczęliście rozmawiać.
            Po kilku tygodniach zapomnieliście o całej tej nie miłej sytuacji. Nadal byłaś z Niall’em. A twój ojciec bardzo go polubił. Dobrze, że to wszystko tak się skończyło./Mrs.Malik

1 komentarz: