10/30/2012

1000 wejść!

Bardzo wam wszystkim dziękujemy za te 1000 wejść. Naprawdę to dla nas dużo znaczy. Jeżeli macie jakieś uwagi co do bloga to piszcie na nasz e-mail styleskaro@gmail.com / Mrs.Malik

10/28/2012

Imagin - Niall


            Od kilku tygodni masz nowego chłopaka Niall’a Horan’a. Zawsze spotykaliście się u niego w domu lub gdzieś na mieście. Nie przeszkadzało mu to, że nie wie gdzie mieszkasz, a Tobie to bardzo odpowiadało. Aż pewnego dnia źle się czułaś i wolałaś iść do siebie do domu.
- Wiesz kochanie źle się czuję może lepiej pójdę do domu i się położę. – powiedziałaś
- Dobrze. Poczekaj chwilę tylko wezmę kluczyki od samochodu.
- Ale ja pójdę sama. Chętnie się przejdę spacerkiem to dobrze mi zrobi.
- Nie dyskutuj tutaj ze mną. Źle się czujesz nie będziesz szła.
- No dobrze niech Ci będzie.
Nie podobało Ci się, że Niall chce Cię odwieźć do domu ale myślałaś jak by tu wybrnąć z tej sytuacji.
- Zatrzymaj się! Właśnie tutaj mieszkam.
- Oo. Bardzo ładny masz dom.
- Dziękuje. Mój tata go projektował. To ja już idę. Pa.
- Pa, kochanie.
Podeszłaś do furtki a jego już nie było. Ucieszyłaś się.
            Następnego dnia Niall przyjechał do Ciebie zapytać się czy już lepiej się czujesz. Zadzwonił do furtki i wyszedł jakiś mężczyzna.
- Dzień dobry. Czy jest [T.I]?
- Ale tutaj nikt taki nie mieszka proszę pana.
- Aha. To ja nie przeszkadzam. – był tym bardzo zdziwiony
Niall był w szoku. Zaraz zadzwonił do Ciebie.
- Cześć. Co tam? – powiedziałaś.
- No właśnie stoję pod Twoim domem.
- Ale jak to!? – byłaś bardzo zdenerwowana tą całą sytuacją.
- Chyba musimy porozmawiać. Spotkajmy się za pół godziny u mnie w domu. Ok.?
- Ok. Na pewno będę. Cześć – i się rozłączyłaś.
Kompletnie nie wiedziałaś jak masz mu to wszystko wytłumaczyć. Ale postanowiłaś go nie okłamywać i powiedzieć mu całą prawdę bo nie chciałaś go stracić, za bardzo go kochałaś.
            Po szłaś do jego domu. Gdy tylko weszłaś. Niall chciał abyś mu to wszystko wytłumaczyła.
- Możesz mi powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi?
- No bo… Widzisz ja nie jestem taka bogata jak ty. Nie mam pięknego domu i szczęśliwej rodziny. Nie chciałam żebyś wiedział gdzie mieszkam. Wstydzę się tego. I jeżeli teraz mnie zostawisz to wiedz, że zrobiłam to bo Cię kocham i nie chciałam Cię stracić.– i nagle się popłakałaś
- Ale kochanie. Ja wcale nie chce Ciebie zostawić. – przytulił Cię – Kocham Cię. Nie masz czego się wstydzić! To, że nie jesteś bogata w ogóle mnie nie interesuje. Tutaj nie chodzi o pieniądze tylko o to co nas łączy.
- Nie wiedziałam o tym. Jeśli tylko chcesz. To pokarzę ci jak naprawdę mieszkam.
- Dobrze. Więc jedźmy.
Gdy tylko dojechaliście na miejsce. Powiedziałaś:
- Właśnie tutaj mieszkam. Chodź zapraszam do środka.
I weszliście. W środku był twój ojciec.
- Dzień dobry. Jestem Niall, chłopak [T.I]
- Cześć. [T.I] mi o Tobie dużo opowiadała.
Poszliście do Ciebie do pokoju, usiedliście i zaczęliście rozmawiać.
            Po kilku tygodniach zapomnieliście o całej tej nie miłej sytuacji. Nadal byłaś z Niall’em. A twój ojciec bardzo go polubił. Dobrze, że to wszystko tak się skończyło./Mrs.Malik

10/27/2012

hej . chciałabym wam polecić pewnego bloga . oto ON . mnie osobiście bardzo się podoba , wam na pewno tez się spodoba . /horankowa

co do konkursu ..

hej , zapomnialam wam tylko powiedziec zeby do kazdego maila z konkursowym imaginem dopisywac swojego facebook'a lub twitter'a ;] /Horankowa

Imagin - Liam


            Masz już dosyć swojego życia. Po dłużysz zastanowieniu postanawiasz popełnić samobójstwo. Idziesz w sobotę wieczorem na most. Gdy już masz skakać nagle słyszysz głos:
- Nie nierób tego! – powiedział jakiś mężczyzna
- Ale ja….
- Proszę Cię zejdź i porozmawiajmy.
Stwierdziłaś, że dasz mu szanse i zejdziesz. Podeszłaś do niego i powiedziałaś:
- Dlaczego zabroniłeś mi skakać?
- Jesteś ładna i miła. Nie wiem dlaczego chciałaś to zrobić?
- Moje życie nie ma sensu. Wszyscy się ze mnie śmieją. Matka mnie zostawiła i mieszkam sama z ojcem. Na dodatek jeszcze jestem chora.
- Na co? Czy to coś poważnego? – zapytał zaniepokojony
-  Mam białaczkę.
- Och. Przykro mi. Ale to nie jest powód żeby pozbawiać się życia.
- Ale ja już widzisz nie daje rady psychicznie.
- Może chodźmy się przejść? – zaproponował
- Dobrze.
            Poszliście razem do parku. Usiedliście na ławce i zaczęliście rozmawiać. Po jakimś czasie powiedziałaś, że musisz już wracać do domu, bo ojciec się o Ciebie martwi, więc Cię odprowadził abyś nie zrobiła sobie żadnej krzywdy. Gdy doszliście do twojego domu pożegnaliście się i weszłaś do domu a on wrócił do siebie.
            Następnego dnia rano słyszysz dzwonek do drzwi tak to był chłopak, którego wczoraj poznałaś Liam. Przyszedł sprawdzić jak się czujesz.
- O! Cześć. Co ty tutaj robisz? – powiedziałaś zaskoczona
- Hej. Przyszedłem spytać czy u Ciebie wszystko w porządku?
- Tak. Jest lepiej. Proszę wejdź do środka.
Zaprosiłaś go to siebie do pokoju. Zapytałaś czy może nie chce czegoś do picia ale odmówił. Zaproponował żebyście poszli do kina. Zgodziłaś się ale kazałaś mu poczekać a ty się w tym czasie uszykujesz. Wyszliście jakoś około 12. Gdy dotarliście do kina pozwolił Ci wybrać film. Postanowiłaś, że pójdziesz na żywioł i wylosowałaś film i poszliście oglądać seans.
            Po 2 godzinach filmu Liam zaproponował żebyście poszli do niego. Bez żadnych sprzeciwów zgodziłaś się. Zamówiliście pizze i tak siedzieliście aż do wieczora. Byłaś zmęczona, więc zapytałaś się czy mogłabyś u niego nocować.
- Liam! Czy mogłabym u Ciebie dzisiaj nocować? Jestem zmęczona i nie chce mi się iść do domu.-
- Oczywiście, że możesz.
I poszliście spać.
            Rano gdy Liam się obudził poszedł do twojej sypialni sprawdzić czy śpisz, ale Cię tam nie znalazł, więc pomyślał, że jesteś w kuchni, ale niestety Ciebie tez tam nie było. Zauważył na stolę kartkę:
Przepraszam, ale ja chyba nie mogę być szczęśliwa. Proszę nie szukaj mnie!
                                                                                                          [T.I]
Był zdziwiony tym listem. Szybko się ubrał i poszedł to Twojego domu. Tam zastał tylko Twojego ojca. Zapytał:
- Dzień Dobry. Czy jest może [T.I]?
- Nie niema myślałem, że jest z tobą. – powiedział zdziwiony ojciec
- Nie niema jej ze mną! Zostawiła mi tylko kartkę i w ogóle jej rano nie widziałem.
Nagle zadzwonił telefon. Ojciec był gdy go odebrał był przerażony. Tylko powiedział:
- [T.I] nie żyje!
/ Mrs. Malik

10/26/2012

Konkurs na najlepszego imagina !

Hej , Mrs.Malik wymyśliła konkurs na najlepszego imagina . Więc chodzi w nim o to że wysyłacie na tego maila : styleskaro@gmail.com swoje ! imaginy , my je czytamy i wybieramy najlepszego z nich . Imagin który wygra będzie opublikowany na naszym blogu . Konkurs trwa do 18 listopada (tj.niedziela) rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się w dniu 25 listopada :) Mamy nadzieję że wyślecie dużo imaginów . :) /Horankowa

900 wejść!

Bardzo wam wszystkim dziękujemy za te 900 wejść!/Mrs.Malik

Imagin - Louis cz.2

Obiecana druga część . Mam nadzieje ze wam się spodoba ;] Bardzo się starałam , jak coś to tutaj jest pierwsza część .
----------------------------------------------------------------------------------------------------

Chłopcy nagrywali nowe wspaniale piosenki . Gdy tam byłaś , siedziałaś na tej kanapie i słuchałaś jak oni śpiewają , myślałaś ze jesteś chyba najszczęśliwszą dziewczyna na świecie . Miałaś jednak dziwne wrażenie ze Louis ci się przygląda . Może ci się wydawało , a może nie . Chłopcy mieli akurat przerwę godzinna więc wyskoczyliście coś przekąsić . Poszliście do McDonalda . Przy jedzeniu zakupionego posiłku śmialiście się chyba na cały budynek . Najbardziej rozśmieszał was oczywiście Lou . Jak wiadomo nie od dziś Niall jest strasznym żarłokiem więc zamówił najwięcej jedzenia , z tego powodu musieliście poczekać aż spokojnie zje a przy tym oczywiście śmialiście się z niego . Gdy Niall już skończył jeść postanowiliście pójść jeszcze na chwilę do parku , i tak byście przez niego przechodzili , ale postanowiliście że tak sobie na spokojnie usiądziecie . Więc tak jak planowaliście , tak też zrobiliście . Harry jak to Harry , podrywał starsze (od siebie) kobiety , Niall wpieprzał jeszcze resztki żarełka z McDonalda , Liam rozmawiał z Zayn'em , a Lou gonił za gołębiami . Ty siedziałaś i śmiałaś się z Lou . Miałaś nadzieję że znowu nie wpadnie do wody . Gdy zaczął gonić blisko brzegu , podeszłaś do niego i pociągnęłaś jak najdalej od wody .
-Chcesz znowu wylądować w wodzie z mokrym tyłkiem ?!
- Nie , ale jeśli ty znów miałabyś mnie ratować to z miłą chęcią . - i się zalotnie uśmiechnął i tak śmiesznie poruszył brwiami .
-Czy ty mnie podrywasz ?
-Ja ?! Żartujesz ?! haha .. nie no dobra . Flirtuje , ale to chyba nic złego ?
-Nie , skąd że znowu – i się uśmiechnęłaś .
Siedzieliście tak jeszcze około 15 minut i musieliście już wracać do studia . Trochę się spóźniliście więc chłopcy od razu zabrali się za nagrywanie żeby szybciej skończyć . I znowu to uczucie – że ktoś się na ciebie patrzy . Cały czas patrzyłaś na chłopaków , to na Niall'a , to na Harry'ego , Liam'a , Zayn'a a na końcu na Lou . Przyglądałaś mu się uważnie . Był taki seksowny , te nieziemskie niebieskie oczy , ten sexy tyłek i ten olśniewający uśmiech . Poczułaś wibracje w kieszeni – to twój telefon dzwonił . Popatrzyłaś na wyświetlacz – Kamil (twój chłopak , o którym zdaje się że zapomniałaś ) , więc odebrałaś .
-Halo ?
- No witam cię , co się z Tobą dzieje ?
-Ja jestem w Londynie .
-Ale jak w Londynie ? Kiedy wracasz ? I wogóle co ty tam robisz jeszcze ?
-No normalnie . Nie wiem dokładnie kiedy wracam ale nie prędko . A co ja tu robię .. hmm .. jakby ci to powiedzieć spełniam swoje marzenia , a mianowicie siedzę teraz w studiu nagraniowym .
-A jeśli można wiedzieć to z kim ty tam jesteś ?
-Z moim ulubionym zespołem .
-To skoro wolisz sobie z jakimś tam zespołem gonić niż być tutaj ze mną to z nami koniec . A wogole jak mogłaś mnie nie poinformować o tym ze zostajesz ?
-Tak jakoś wyszło ze zapomniałam . A teraz to już nie twoja sprawa skoro ze mną zerwałeś . - i się rozłączyłaś . Wtedy przyszedł Lou i zapytał ciebie czy wszystko w porządku na co ty tylko się rozpłakałaś , wtuliłaś się w Lou i siedziałaś tak z nim z 15 minut . Lou podniósł twoja głowę tak żebyś mogla na niego patrzeć i zaczął mówić
-Wiesz , chciałem ci to wcześniej powiedzieć ale jakoś tak wyszło ze wtedy w parku , jak wpadłem do wody to ja .. ja zrobiłem to specjalnie żeby zwrócić na siebie twoja uwagę . Spodobałaś mi się .. Wiem ze to nieodpowiedni moment ale .. ja cie kocham [T.I.] - i cie pocałował . Odwzajemniłaś pocałunek . Słyszałaś jak chłopcy się śmieją . I od tego czasu zostaliście para , zapomniałaś o Kamilu , jeździłaś z chłopakami w trasy póki nie zaszłaś w ciążę ...

------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się podobało :) /Horankowa

10/13/2012

informacja ;3

Chciałabym poinformować ze jest taka zakładka [już od dawna] gdzie są zdjęcia chłopców . Co jakiś czas dodajemy tam zdjęcia . Zastanawiam się tez nad założeniem zakładki z jakimiś fajnymi filmikami , stylowkami   chlopakow i z czym co przyjdzie wam do głowy . Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie w komentarzach. ;] /horankowa

Harry Styles style

Harry Styles

Harry Styles przez olaola1230 z wykorzystaniem skinny fit jeans

10/07/2012

Imagin - Zayn


Idziesz chodnikiem pisząc sms’a. Bez obejrzenia się czy jedzie jakiś samochód, przechodzisz przez ulicę. Nagle uderza w ciebie samochód i tracisz przytomność. Wychodzą mężczyźni z samochodu i mówią:
- Co ty zrobiłeś?
- Przecież to ona mi weszła przed koła. Lepiej dzwoń po karetkę.
            Obudziłaś się dopiero w szpitalu. Okazało się że masz złamaną rękę. Zauważasz że do twojego pokoju przychodzi Zayn Malik z One Direction. Nie okazujesz jakiegoś specjalnego zadowolenia z tego powodu. Nagle podchodzi do ciebie i mówi
- Bardzo Cię przepraszam.
- Ale za co?
- To ja Cię potrąciłem i to przez ze mnie masz teraz złamaną rękę.
- Aha. No to bardzo fajnie. Jak ty jeździsz, że nie zauważyłeś człowieka jak przechodzi!
- Ja?! To ty przeszłaś nie patrząc czy coś nie jedzie. A teraz mnie oczerniasz, że to moja wina.
- No ale chyba mogłeś zahamować?
- Hamowałem ale niestety nie udało się.
- Wiesz co nie chce nawet na Ciebie patrzeć.
            Zayn wyszedł. Po kilku godzinach miałaś wyrzuty, że go tak potraktowałaś. Poszłaś to recepcji i zapytałaś czy nie mają numeru telefonu do tego gościa , który do Ciebie przyszedł. Odpowiedzieli, że na pewno jutro też przyjdzie. Ucieszyłaś się. I tak się stało. Następnego dnia znowu do Ciebie przyszedł. W ręku trzymał bukiet kwiatów i bombonierkę.
- Przepraszam! Masz rację to była moja wina. Masz tutaj ode mnie ten bukiet róż i te czekoladki.
- Och. Dziękuję! Ale muszę Ci powiedzieć, że to też jest moja wina. Mogłam się rozejrzeć za nim przeszłam. Więc ja Ciebie też przepraszam. Proszę usiądź i porozmawiajmy.
            Rozmawialiście dwie godziny. Zayn obiecał, że odbierze Cię jutro ze szpitala i odwiezie Cię do domu. I tak też zrobił. Był po ciebie z samego rana.
- Jesteś już gotowa?
- Tak, oczywiście. W końcu mogę wrócić do domu.
- Ale najpierw pozwolisz że pojedziemy do mnie. Ugotuje coś dobrego i zjemy razem obiad. Dobrze?
- Pewnie, więc jedźmy!
            Pojechaliście do jego willi. W domu miał pięknie. Zapytał się co byś zjadła. Powiedziałaś, że niech zrobi swoją specjalność. Nagle usłyszeliście dzwonek do domu. Zayn kazał Ci otworzyć. W drzwiach stali Liam, Louis, Harry i Niall. Powiedzieli do Ciebie:
- Aa. To ty pewnie jesteś pani poszkodowana przez naszego Malika. – powiedział Liam
- Tak to ja. Wejdźcie! Właśnie Zayn robi swoją specjalność. Na pewno się ucieszy kiedy was zobaczy.
I tak też było. Gdy jedzenie już było gotowe usiedliście przy stole i wszyscy zaczęliście rozmawiać i się śmiać. Aż w końcu powiedziałaś:
- Zayn mam prośbę. Czy mógłbyś już mnie odwieźć do domu? Jestem strasznie zmęczona.
- Ja Cię odwiozę. – powiedział Niall
- Ok. Dziękuje.
- Mam nadzieję że mnie jeszcze kiedyś odwiedzisz. - powiedział Zayn
- Zadzwoń do mnie to się jakoś umówimy. – i dałaś mu swój numer telefonu
            Niall odwiózł Cię do domu. Gdy wysiadałaś powiedział:
- Poczekaj chwilę. Bardzo Ci wszyscy dziękujemy. Od pewnego czasu Zayn w ogóle się nie uśmiechał, a teraz dzięki tobie jest szczęśliwy. Bardzo ci dziękujemy.
- A mogę zapytać dla czego był smutny?
- Miesiąc tego zdradziła go dziewczyna Perrie. Był strasznie tym załamy. Strasznie ją kochał!
- Aha. Przykro mi. Cieszę się że mogłam mu pomóc. Muszę już iść! Pa.
- Trzymaj się! Cześć.
            Jeszcze tego samego dnia Zayn do ciebie zadzwonił. Zapytał się czy Niall bezpiecznie Cię odwiózł do domu. Zapytałaś się czy to prawda, że Perrie go zostawiła. Nie był jakoś zdziwiony, że o tym wiesz. W końcu Niall to straszna papla. Zapytał się czy nie umówiłabyś się z nim jutro w parku. Zgodziłaś się.
            Następnego dnia dostałaś sms’a od Harrego. Spotkajmy się za chwilę u Ciebie pod domem. Byłaś trochę zdziwiona tym sms’em. Ale wyszłaś przed dom. Tam czekał na Ciebie Harry. Powiedział do Ciebie:
- Hej. Zgaduję, że to z tobą się spotyka dzisiaj nasz Malik?
- Tak. Skąd takie przypuszczenia?
- Po wczorajszym obiedzie nocowałem u Zayn’a. A on od samego rana szykował się. Przeszukał całą szafę z ubraniami żeby tylko dobrze wyglądać. Domyśliłem się że chodzi o Ciebie.
- Haha. Mogłeś mu powiedzieć, że i tak we wszystkim wygląda świetnie. A teraz Cię przepraszam ale również idę się szykować. Siemka.
- Papa.
            Zaraz szybko zaczęłaś szukać jakiś ubrań. Za nim się obejrzałaś Zayn już czekał na Ciebie przed domem. Szybko złapałaś torebkę i zeszłaś na dół.
- Pięknie wyglądasz.- powiedział
- Dziękuje! Ty też wyglądasz olśniewająco.
- No to idziemy?
- Tak.
            Po małym spacerku poszliście do kawiarni. Nie było chwili żebyście nie rozmawiali ze sobą. Bardzo dobrze się ze sobą bawiliście. Później pojechaliście do niego. Gdy Zayn zaczął szykować kolację to ty już zasnęłaś. Przeniósł Cię do sypialni i również poszedł spać tylko, że w innym pokoju.
            Rano gdy się obudziłaś nie wiedziałaś gdzie jesteś. Dopiero po chwili Ci się przypomniało, że jesteś u niego w domu. Zeszłaś do kuchni, zrobiłaś śniadanie i zaniosłaś mu je do łóżka. Napisałaś kartkę:
Dziękuje Ci za ten miło spędzony dzień. Niestety musiałam już iść. Pa ♥
I poszłaś do siebie do domu.
            Po tych kilku razem spędzonych dniach zostaliście najlepszymi przyjaciółmi i to nie tylko z Zayn’em również z Harry’m, Louis’em, Niall’em i Liam’em. Często razem spędzaliście czas. I to dzięki tobie Zayn w końcu był szczęśliwy./Mrs. Malik

10/05/2012

Imagin o Harry 'm

Wychodzisz od lekarza cała zapłakana.
- Kochanie co się stało? – powiedział Harry
- Wiesz. Mam raka.
- Ale jak to? To znaczy że ty….
- Tak umrę.
Harry na początku w ogóle nie chciał uwierzyć ale gdy zobaczył wynik. Zaczął strasznie płakać. Powiedział do ciebie:
- Teraz nie odstąpię Cię ani na krok. Kocham Cię!
- Wiem ja Ciebie też, ale nie trać na mnie czasu. Ja i tak umrę szkoda twojego czasu. Ty żyj dalej.- i znowu się popłakałaś
- Ty jesteś moją miłością. Będę z tobą do ostatniego dnia i jeszcze dzień dłużej.
Minął miesiąc a ty czujesz się coraz gorzej idziesz do lekarza. Okazało się że został Ci ostatni miesiąc życia. Harry postanowił spełnić twoje wszystkie marzenia. Wzięliście ślub 15 lipca. Niestety to szczęście nie trwało zbyt długo. Zmarłaś 26 lipca.
Po dwóch miesiącach tej strasznej tragedii. Tak ja co dzień Harry poszedł na twój grób. Powiedział:
- Nie mogę bez Ciebie wytrzymać. Jak nie mogę być z tobą to już żadna ze mną nie będzie. Wyciągnął nóż z kieszeni i wbił go w serce.
            Pochowano go koło Ciebie. To się nazywa miłość na zawsze./Mrs. Malik