8/22/2012

Harry cz.2 'one'

Byliscie juz z Harry'm 7 miesiecy . Kochaliscie sie jak nikt nigdy . Pewnego pochmurnego dnia poszliscie na spacer . Byliscie w parku . Siedzieliscie na lawce , ktora najbardziej lubiliscie ze wzgledu na jej polozenie (niedaleko jeziorka pod drzewem xdd) , i sie przytulaliscie i gadaliscie jak zmienilo sie wasze zycie gdy sie poznaliscie . Harry zaproponowal zebyscie poszli sie jeszcze przejsc i cos zjesc . Zgodzilas sie . Nagle zaczal padac deszcz . Harry sie usmiechnal i powiedzial : - I co teraz krolewno ? ;] - *odpowiedzialas mu usmiechem bo nazwal cie krolewna xd* - Wiesz moze pojdziemy cos zjesc bo jestem troche glodna ... - Dobrze , ale najpierw ... *ukleknal przed Toba i wyjal jakies male pudeleczko z kieszeni marynarki..otworzyl i ujrzalas piekny brylantowy pierscionek* - [T.I.] , czy uczynisz mnie najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie ? - *bylas w szoku* - nie wiem co powiedziec ... - Powiedz 'tak' - Wiec 'tak' ! - *zalozyl ci pierscionek i zaczeliscie sie calowac i staliscie tak w tym deszczu i mokliscie . Tobie odechcialo sie jesc* - Wiesz , moze pojdziemy sie przebrac w jakies suche rzeczy a pozniej zaprowadze cie do mojej ulubionej restauracji.. - Okej . . I poszliscie do domu . W mieszkaniu byli chlopcy ze swoimi dziewczynami , ogladali jakis film , gdy zobaczyli ze wchodzicie i jestescie szczesliwi , cali mokrzy i sie caly czas calujecie zapytali sie co sie stalo ze macie takie dobre humory . - Bo .. *i wtedy wyciagnelas reke w ich kierunku i pokazalas im piekny pierscionek zareczynowy* ...zareczylismy sie . - Cieszymy sie waszym szzczesciem , a teraz siadajcie dopiero co wlaczylismy film wiec obejrzymy go razem - zaproponowala Danielle . - Nie dzieki , my idziemy sie tylko przebrac w jakies suche ciuchy i wychodzimy . - Teraz bedziecie wszedzie razem chodzic - Liam . - No i co z tego ? ;p - odp . . Poszliscie sie przebrac i wyszliscie . Ulubiona restauracja Harry'ego byla taka elegancka , nigdy wczesniej nie wiedzialas ze on lubi takie rzeczy . Przez caly wieczor siedzieliscie i gadaliscie o roznych rzeczach . - Wiesz , ze za niedlugo wyjezdzamy w trase koncertowa .. - Wiem , bede baardzo za Toba tesknic . - Wlasnie chodzi o to ze nie bedziesz bo chce zebys jechala ze mna . - Ale ... myslisz ze chlopcy nie beda mieli nic przeciwko ? - Juz z nimi gadalem , zgodzili sie i nawet sie cieszyli ze choc raz bedzie z nami jakas normalna osoba . - A oni nie biora swoich dziewczyn . - Liam pytal Danielle i sie zgodzila , Lou mial gadac z Eleaonor , Demi sie zgodzila zeby jechac z Niall'em , a Perrie ma swoja trase koncertowa wiec nie moze ale pewnie bedziemy ja spotykac dosc czesto . - Tylko wiesz , ... bedzie pewien problem .. - Jaki ? - Taki , ze mialam ci to dzis w parku powiedziec ale ty mi sie oswiadczyles a ja nie mialam odwagi ci tego powiedziec...Pamietasz jak mowilam ci ze musze isc cos zalatwic na miescie i ze chce isc sama ...? - Tak .. - No to ja wtedy bylam u lekarza ... i jestem .... w ciazy . - Ale to zaden problem . - Pewien tak , bo jest takie prawdopodobienstwo ze to moga byc blizniaki... - Blizniaki ?! - Tak , ale to nie jest jeszcze potwierdzone . A wiesz ze kobieta w ciazy powinna chodzic na specery.. - No to bedziemy ,  chodzic na spacery , skarbie . ;] - Ale gorzej bedzie z lekarzem . - Zalatwimy takiego zeby caly czas w tarsie byl z nami i cie dogladal . - Dziekuje ci Skarbie . . I go pocalowalas . Pozniej wrociliscie do domu , a chlopcy ze swoimi dziewczynami dalej ogladali jakies filmy . - Musimy wam cos powiedziec - powiedzial Harry . - [T.I.] jest w ciazy . Ale i tak pojedzie z nami w trase bo ja bardzo o to prosilem . . Wszyscy sie cieszyli ze sie zareczyliscie i bedziecie miec dziecko .
    KONIEC xd  . Mam nadzieje ze sie podobalo ;p

1 komentarz: