12/28/2012

Popsuty komputer.

Hej. Wiem, ze wam mowilam, ze dodam opowiadanie. No ale mam popsuty komputer. Nie wiem kiedy mi go naprawia. Niby mam tableta ale tutaj sie zle pisze i nie ma polskich znakow.Mniejmy nadzieje, ze nie dlugo mi bedzie dzialal! Postaram sie jakos dodawac jakies wpisy ale nic nie obiecuje./Horalik

12/26/2012

:)

Hej , mam już pomysł na kilka imaginów ale jak wiecie są święta więc nie bardzo mogę dodawać . Postaram się jeszcze przed sylwestrem coś dodać :) Jak Wam mijają święta ? Mam nadzieję , że dobrze . Ja ostatnio byłam na zlocie (22.12.2012r. ) u mnie w mieście - Bielsko-Biała i było meega ! Szkoda , że nie było Was tam :( Może w wakacje uda nam się uzbierać więcej osób . /Horankowa

12/24/2012

Louis

Hej. Tak to dzisiaj ten dzien. 24.12 nasz slodki Louis konczy dzisiaj 21 lat. Jeszcze nie dawno wystepowal w X-Factor o tu juz mu wyskoczylo 21 lat! Zrobil swojej mamie niezly prezent. A tak wogole to chcialabym wam wszystkim zlozyc wesolych swiat. Niech kazda z
was spotka chlopakow. Pisze tez do was z taka prozba zebyscie komentowaly nasze posty. Jest to dla nas naprawde wazne! Jeszcze raz wesolych! ♥/Horalik

12/22/2012

Haylor!

Jeszcze nic nie pisalysmy o Taylor i Harry'm. Nie popieram tego zwiazku. Nie ukrywajmy Harry jest podrywaczem i w koncu zostawi ja a ona juz napisze o nim piosenke jak o  kazdym jej chlopakow. Chyba ona sobie nie mysli ze bedzie dzieki temu slawniejsza. Owszem teraz k niej pisza, al stracila mnostwo fanow. Nikt nie chce miec z nia nic wspolnego! Chyba Tay nie do konca to wszystko przemyslala! Jeszcze na dodatek przez nia moze sie rozpasc One Direction. Jesli tak sie stanie to mnostwo dziewczyn popelni samobojstwo. Nie rob nam tego. Jesli dziewczyno masz serce to wez pomysl o fankach Harry'ego!! No ale nie mamy na to wplywu. Mniejmy nadzieje, ze to sie nie stanie! Teraz nawet nikt nie mowi o pozostalych czlonkach 1D. Oj Taylor masz przesrane!! Lepiej odwal sie od naszego Styles'a bo inaczej zginiesz marnie. My Directioners musimy trzymac sie razem! /Horalik

Przepraszam was!

Przepraszam, ze nic nie dodaje ale mam popsuty komputer. Mam juz pomysl na opowiadanie wiec jak mi sie naprawi to je dodam. Postaram sie jakos w swieta! Imagin bedzie z Niall'em. Wiem, ze znowu ale tak mi przychodzi do glowy./Horalik

12/05/2012

2000 WEJŚĆ !! +informacja

Hej , chcialabym Wam podziekowac za ponad 2000 wejsc .. ;] I chcialabym Was poinformowac . ze w najblizszym czasie nie bd nic dodawac bo mam duzo nauki i roznych innych zajec . Wiecie 3 klasa gimnazjum to nie przelewki . BTW , DZIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEKUJE ;3 /Horankowa ;p

12/01/2012

Twitlonger

Hej , przepraszam Was ze nic nie dodaje ale nie mam na to zbytnio czasu .. nauka , lekcje i wgl zamieszanie . Dobra , co do twitlongera to tu macie link - TWITLONGER . Przeczytajcie go . W komentarzach piszcie co o tym myslicie .. Tylko napewno to przeczytajcie i podawajcie dalej i oczywiscie komentujcie - to wazne , chcialabym wiedziec co sadza o tym inni /Horankowa

11/25/2012

Wyniki konkursu!

1. Miejsce zajęła Karolina Matuszak!
Gratulujemy!! :)
Zgodnie z wygraną tutaj imagin. / Horalik


Byłaś kiedyś na wakacjach w Anglii i bardzo ci się tam podobało,więc postanowiłaś wrócić tam po ukończeniu 18 lat .I właśnie nadszedł dzień twoich 18 urodzin.Minął tylko tydzień od urodzin a ty już byłaś spakowana i przygotowana do powrotu do Anglii.Czule pożegnałaś się z rodzicami,wsiadłaś do taksówki i machałaś rodzicą oddalając się.Jadąc na lotnisko wspominałaś wszystkie miłe spędzone chwile w Polsce.Gdy wysiadłaś z taksówki od razu poszłaś na lotnisko. Przeszłaś już przez wszystkie bramki i wsiadłaś do samolotu.Odetchnełaś z ulgą,gdy samolot był już u góry.Nudziło ci się i postanowiłaś iść spać.Obudziłaś się, gdy samolot wylądował.Wysiadłaś z samolotu i poszłaś na lotnisko w Angli.Bardzo się cieszyłaś, że tu wróciłaś.W pewnym momencie poczułaś,że ktoś cię tak jakby szturcha i idzie dalej. Nie wiedząc co się stało i poszłaś dalej. Dopiero kiedy wyszłaś z lotniska zauważyłaś,że nie masz portfela.Wtedy zrozumiałaś,że ten człowiek musiał ci go ukraść.Biedna nie wiedziałaś co ze sobą zrobić. Nie miałaś pieniędzy na hotel,ani żeby wogóle się gdzieś zapodziać.Było ciemno i padał deszcz.Płacząc poszłaś przed siebie.W końcu zdecydowałaś usiąść na ławce.Nagle usłyszałaś czyjś głos
- Co się stało? Czemu siedzisz tu sama i mokniesz? - zapytał przystojny loczek
- Ukradli mi portfel i nie mam się gdzie podziać,gdyż dopiero dzisiaj tu przyjechałam - odpowiedziałam mu powstrzymując łzy
- Zapraszam cię do mnie na ciepłą herbatę. Chyba mi nie odmówisz? - spytał
- No dobrze ale nie wiem czy powinnam ci ufać. - powiedziałaś.
- Możesz mi zaufać.A tak wogóle jestem Harry. - powiedział.
- A ja [T.I.] - odpowiedziałaś.
- No to idziemy.
Poszliśmy do niego.Gdy już tam dotarliście, powiedział żebyś ubrała się w suche rzeczy,a on zrobi herbatę.Piliście herbatę i rozmawialiście.Najpierw o sobie, a potem już o wszystkim.
- Czyli mówisz, że pochodzisz z Polski ? - spytał chłopak.
- Tak. Byłeś tam kiedyś ? - spytałaś.
- Niestety nie, ale gdybym wiedział,że są tam takie ładne dziewczyny jak ty z pewnością bym tam pojechał.
Zaczerwieniłaś się, ale w głebi duszy cieszyłaś się, że tak powiedział,bo uważałaś,że jest bardzo przystojny i wpadł ci w oko,ale nic mu nie powiedziałaś.
- Przepraszam,jeśli powiedziałem coś nie tak. - powiedział zmartwiony.
- Ale nic się nie stało.
I tak rozmawialiście jeszcze przez kilka godzin,aż wybiła 3 w nocy.Więc on powiedział :
- Późno już. Chodźmy spać. Ty idź do sypialni,a ja prześpie się na kanpie w salonie.
- Jestem ci bardzo wdzięczna,że mogę u Ciebie nocować. - powiedziałaś.
- Nie ma problemu. - odpowiedział i uśmiechnął się do Ciebie.
Powiedzieliście sobie Dobranoc i poszliście do swoich pokoji.Nie mogłaś spać, gdyż cały czas myślałaś o Harrym. Myślałaś o jego zielonych oczach,o jego uśmiechu i tych słodkich dołeczkach.Zastanawiałaś się nad zespołem, w którym występuje Harry i nie możesz się doczekać, aby poznać jego kolegów z zespołu, ale w końcu zasnęłaś.
Oczami Harrego :
Nie mógł zasnąć.Myślał o nowo poznanej dziewczynie.Bardzo mu się spodobała od momentu,w którym ją ujrzał.Jednak był zbyt nieśmiały żeby jej to powiedzieć.A teraz ona śpi w pokoju obok, jest tak blisko.Chciałby ją przytulić, pocałować, lecz nie może. I w końcu usnął.

Następnego dnia obudził Cię odgłos kroków w twoim pokoju.Otworzyłaś oczy i rozejrzałaś się po pokoju.Okazało się, że Harry przyniósł Ci śniadanie.
- Przepraszam,że Cię obudziłem.Chciałem Ci tylko przynieść śniadanie,bo pomyślałem,ze jak się obudzisz to będziesz głodna.- powiedział ze słodkim uśmiechem na twarzy.
- Nic się nie stało i bardzo Ci dziękuje - odpowiedziałaś, budząc się do końca.
- Moi koledzy niedługo przyjdą.Dzwoniłem do nich dzisiaj rano i opowiadałem im o Tobie.Powiedzieli, że bardzo chcą cię poznać, więc ich zaprosiłem.
- Aha...Bardzo się cieszę,że ich poznam.To zjem śniadanie i się ubiorę.
- To ja idę. Smacznego! - krzyknął,wychodząc z pokoju.
Zjadłaś śniadanie,ubrałaś się,uczesałaś się.Gdy skończyłaś, usłyszałaś dzwonek do drzwi.
- To pewnie chłopacy przyszli.Otworzę! - krzyknął Harry.
Właśnie otworzyły się drzwi i zobaczyłaś czwórkę chłopaków, wchodzacych do mieszkania.
- To jest Niall,Louis,Liam i Zayn. - powiedział Harry.
- A to jest [T.I] - powiedział , uśmiechając się.
- Hej! Miło nam Cię poznać.- powiedziała cała czwórka
- Hej ! Mi też jest miło was poznać. - odpowiedziałaś, uśmiechając się przyjaźnie.
Harry zaprosił Ciebie i chłopaków do pokoju.Usiedliście na kanapie i zaczeliście rozmawiać.Dowiedziałaś się dużo ciekawych rzeczy o nich i o ich zespole, ale także oni dowiedzeli się dużo o Tobie.Później Louis zaproponował, żeby obejrzeć jakiś film.
Wszyscy się zgodzili, więc Harry poszedł poszukac jakiegoś filmu.
- A ja pójdę zrobić popcorn - powiedział Niall,oddalając się w stronę kuchni.
Za chwile wszyscy usiedli na kanapie i Harry włączył film.Nie mineło nawet pół godziny,a chłopacy zaczęli się kłócić.Było strasznie głośno, bo wszyscy krzyczeli.
- Daj popcorn ! - krzyczał Zayn
- Oddawaj, popcorn jest mój ! - krzyczał Niall
- Cicho bądźcie! - krzyczał Liam
W penym momencie poczułaś klepnięcie i usłyszałaś głos.
- Chodźmy z stąd. Pokłócą się troche to może się uspokoją, a my pójdziemy na dwór.- zaproponował loczek.
Przytaknełaś głową i poszłaś razem z nim. Ubraliście się i wyszliście. Był już zmrok. Gdy wyszliście Harry powiedział ;
- Pójdziemy w moje ulubione miejsce, dobrze? Zaufaj mi- spytał chłopak.
Zgodziłaś się i poszliście przed siebie.Doszliście do jego 'ulubionego miejsca', którym okazała się ławka przy której się poznaliście.
- Usiądźmy. - zaproponował.
- Dobrze. Od kiedy to jest Twoje ulubione miejsce? - spytałąś z ciekawością.
- Od momentu,w którym poznałem tu najładniejszą dziewczyne na świecie.
- .... - i zaczerwieniłaś się.
- Przepraszam , nie powinienem tego mówić.
- Ale.... - zaczęłaś mówić, lecz przerwałaś.
- Mów . - powiedział.
- Chciałam ci powiedzieć... Podobasz mi się,Podobasz mi się od samego początku. - powiedziałaś nieśmiało.
- Ty mi się też podobasz od samego początku - uśmiechnął się słodko.
- Kocham Cię, Harry !
- Ja Ciebie też,[T.I]
Patrzyliście sobie w oczy i w końcu pocałowaliście się.Potem wstaliście,chwyciliście się za ręce i wróciliście do domu.Gdy weszliście do mieszkania, słyszeliści pytania:
- Gdzie byliście? Co się stało? Czemu poszliście? - pytali się jeden przez drugiego.
- Uspokujcie się. - powiedział Harry.
Wszyscy od razu ucichli i Harry zaczął mówić :
- Chce wam przedstawić moją nową dziewczynę - przytulił Cię i pocałował w policzek.
- Gratuluję ! Dobry wybór !- mówili koledzy.
- Dziękujemy wam - powiedzieliście i pocałowaliście się.
I to był początek waszej miłości.Mineły dwa laty i wzieliście ślub.Potem dochowaliście dwójkę dzieci. I tak żyliście długo i szczęśliwie.

Imagin Niall


            Siedziałaś sobie w poczekalni do dentysty. Aż w końcu usłyszałaś swoje nazwisko i weszłaś do gabinetu.
- Proszę usiądź na fotelu. – powiedziała pani doktor
- Otwórz szeroko buzię. Zaraz zobaczymy co tam się dzieje z Twoimi zębami.
Po chwili powiedziała:
- No kochana! Widzę, że musisz się zapisać do ortodonty. Twoje zęby nie są z byt proste.
W tym momencie twoje serce prawie przestało bić. Strasznie nie chciałaś nosić aparatu na zęby. Bałaś się, że wszyscy będą się z Ciebie śmiać. No ale cóż, już teraz nie dało się nic zrobić.
            Po kilku tygodniach poszłaś do gabinetu ortodontycznego. Usiadłaś na krześle i modliłaś się, żebyś nie musiała nosić aparatu. W pewnej chwili zauważyłaś jak to korytarza wchodzi chłopak z Twojego ulubionego zespołu. Tak to był Niall z One Direction. Zdębiałaś. Nie wiedziałaś co on tutaj robi. Irlandczyk szedł w Twoim kierunku i usiadł obok Ciebie. Chyba zauważył, że się boisz wizyty i zapytał się:
- Chyba jesteś tutaj pierwszy raz? – zapytał
- Tak. Strasznie się boje. Nie chcę nosić aparatu.
- Czemu? Przecież to nie jest takie straszne.
- Boję się, że wszyscy będą się ze mnie śmiać.
- Nie martw się. Też miałem ten problem. Myślałem, że przez to, że będę nosić aparat stracę wielu fanów. Ale jak chyba wiesz tak się nie stało.
- Pani [T.N] proszona do gabinetu! – powiedziała pielęgniarka
- Trzymam kciuki. – powiedział Niall
I weszłaś do gabinetu. Po kilku minutach wyszłaś powrotem na korytarz.
- I co musisz nosić aparat? – zapytał
- Niestety tak.
- Nie bój się nikt się nie będzie z Ciebie śmiać.
- Łatwo Ci mówić. – powiedziałaś zasmucona – Muszę już iść. Cześć
- Poczekaj! Podaj mi swój numer telefonu. Zadzwonię do Ciebie i mi opowiesz jak się czujesz w aparacie.
- Dobrze. [T.N.T.]
I poszłaś do domu.
            Następnego dnia. Dzwoni Ci telefon. Patrzysz i myślisz, że nie znasz tego numeru ale odbierasz.
- Cześć. Tutaj ja Niall.
- Oo. Hej. Ale wiesz, że ja jeszcze nie mam aparatu.
- Wiem, wiem. Chciałem zapytać co dzisiaj robisz?
- W zasadzie to nic ciekawe. A co?
- Bo chciałem się z tobą spotkać.
- Ok. Tylko powiedz gdzie i o której godzinie.
- Może o 16. Hmm.. Spotkajmy się przy kinie. Dobrze?
- Ok. To pa
- Papa.
I się rozłączyłaś. Pierwsza Twoja myśl w co się ubierzesz. Od razu wpadłaś na pomysł, że ubierzesz ta nową sukienkę, którą kupiłaś kilka dni temu.  Za nim się obejrzałaś już było za dziesięć czwarta. Szybko założyłaś buty i poszłaś w umówione miejsce.
             Gdy doszłaś Niall już na Ciebie czekał.
- Ślicznie wyglądasz. – pochwalił Cię Horan
- Och. Dziękuję. To co robimy?
- Pomyślałem, że może pójdziemy na jakiś fajny film. Co ty na to?
- Dobrze. To chodźmy.
Jeszcze wam tylko została kwestia wybrania filmu. Bałaś się, że będzie mieć z tym problem. Ale jak doszło co do czego. To wybraliście ten sam film. Kupiliście oczywiście dużo jedzenia i poszliście na seans. Po 2 godzinach filmu. Wyszyliście z sali. Była to już do 18, więc Niall zaproponował wspólną kolację. Bez żadnych oporów się zgodziłaś. Poszliście do najbliższego KFC i zamówiliście jedzenie. Niall oczywiście kupił sobie duży kubełek, duża Colę i dużą paczkę frytek. Po wspólnym zjedzonym posiłku. Odprowadził Cię do domu.
- Fajnie się dzisiaj bawiłem. – powiedział Irlandczyk przed Twoim domem.
- Ja też. Cieszę się, że zgodziłam się dzisiaj z tobą wyjść. Ale niestety musze już iść. Cześć.
- Zadzwonię jutro do Ciebie. Hej. – i poszedł
            Następnego dnia musiałaś iść znowu do ortodonty, żeby założyć Ci aparat.
Gdy wyszłaś z domu. Niall czekał tam na Ciebie.
- Cześć, piękna.
- Hej. Ale co ty tutaj robisz?
- Jak to co. Czekam na Ciebie i razem idziemy po Twój aparat.
- Ale.. Skąd wiedziałeś o której godzinie idę?
- Powiedziała mi to pani doktor, gdy ja ładnie poprosiłem. A teraz nie pytaj, tylko chodź bo się spóźnimy.
I razem poszliście do lekarza. Niall czekał na Ciebie pod gabinetem. Gdy tylko wyszłaś powiedział:
- Uśmiechnij się.
- Niech Ci będzie. – powiedziałaś nie wyraźnie.
- Świetnie wyglądasz. Teraz nie jestem sam.
- Bardzo śmiesznie.
- Nie martw się ja też na początku nie mówiłem z byt wyraźnie. Ale Ciebie rozumiem dobrze.
- No to co teraz robimy?
- Nie wiem. A co chcesz robić?
- Mi to jest wszystko jedno.
-  Wiem!. Chodź ze mną.
- Ale gdzie? Gdzie ty mnie prowadzisz?
- Nie gadaj tylko chodź. Musze Ci coś pokazać. – powiedział tajemniczo
- No dobrze.
Nie wiedziałaś gdzie jesteś.
- Tutaj zawsze chciałem zabrać swoją dziewczynę. Ale żadna nie zasługiwała na to miejsce.
- No dobrze. Ale dlaczego mnie tutaj zabrałeś?
- Moim marzeniem było pocałować się tutaj z osobom którą naprawdę kocham.
- Ale poco ty mi to wszystko mówisz. Lepiej już chodźmy zobacz. Zaczyna padać.
- Nie poczekaj.
I w tym momencie Cię pocałował.
- Marzenie się spełniło – powiedział Niall
- To znaczy, że ja…
- Tak! Nigdy nie poznałem nikogo takiego jak ty. Przy Tobie czuję się jakby cały świat przestał istnieć. Jesteś, jesteś wyjątkowa. Przy Tobie czuję się taki bezpieczny.
- No nie wiem, co mam Ci powiedzieć. Trochę mnie zatkało. No… Nie wiem co mam zrobić.
- Nic nie mów.! Chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię. I nawet jakbyś teraz uciekła to i tak nic się nie zmieni. Zawsze będę o Tobie myślał, będę Cię kochał.
- Niall. Ale chyba to jest jakiś sen. Przecież ty i ja, to są dwa różne światy. Ty jesteś sławny masz wiele fanek. A ja jestem zwykłą, prostą dziewczyną.
- Co ty mówisz. – powiedział oburzony – Nie jesteś żadną prostą dziewczyną. Jesteś wyjątkowa, ładna i masz cudowny charakter. Jesteś ideałem. Kocham Cię! Czy ty tego nie rozumiesz?
- Rozumiem tylko… ja … też Cię kocham.
- I nie trzeba było mówić tak od razu?
- Ja nie mogłam po prostu w to uwierzyć. A jednak to jest prawda. Ale teraz proszę Cię odprowadź mnie do domu. Ok.?
- Oczywiście. Chodźmy!
            Niestety ta sielanka nie trwała długo. Pewnego razu idziesz do domu Horan’a. A tam zastajesz Niall’a całującego się z jakąś dziewczyną.
- Co ty robisz? – powiedziałaś zaskoczona i zdenerwowana
- Ale, kochanie to nie jest tak ja myślisz.
- Jak nie tak jak myślę. Ty się całowałeś z tą dziewczyną.
- Po pierwsze to nie ja ją całowałem tylko ona mnie.
- A co mi to za różnica. I co może mi powiesz jeszcze, że sama Ci weszła do domu.
- No tak właśnie było.
- Nie wierzę Ci. Nie chcę Cię znać.
- Kotku! Poczekaj!
Ale ty już wyszłaś.
             Po kilku tygodniach zaczęłaś się źle czuć. Nie wiedziałaś od czego to. Myślałaś tylko o najgorszym. I tak też byłaś w ciąży z Niall’em. To był dla Ciebie koniec świata. Było by wszystko ładnie gdyby ten dupek Cię nie zdradził. No ale cóż to co się stało już się nie odstanie. Postanowiłaś poinformować o tym Irlandczyka. Gdy poszłaś do jego domu, nikogo nie zastałaś. Podeszła do Ciebie jego sąsiadka i powiedziała:
- A panienka to pewnie do Niall’a?
- Tak. Nie wie pani czemu go nie ma w domu?
- To pani nić nie wie! Niall wyjechał tydzień temu. On już tutaj nie mieszka.
- Ale jak to nie wie pani dlaczego?
- Podobno chodziło o jakąś dziewczynę. Chyba [T.I] czy jakoś tak.
- O kurde to wszystko moja wina. Bardzo pani dziękuje. Dowidzenia.
Pierwsze co Ci przyszło na myśl do zadzwonić do Zayn’a.
- Ooo. Dobrze, że odebrałeś. Nie wiesz może gdzie jest teraz Niall?
- Haha. Myślisz, że Ci powiem. Po tym wszystkim co mu zrobiłaś?
- Wiem. Źle postąpiłam, ale ja go kocham. I muszę mu cos bardzo ważnego powiedzieć.
- Trzeba było najpierw myśleć a nie go oczerniać, że Cię zdradził. On Cię kochał a ty go tak potraktowałaś. Nie chcę z Tobą gadać. Nara!
I się rozłączył. Nie wiedziałaś co masz zrobić. Aż wpadłaś na pomysł gdzie może być. Pamiętałaś, jak mówił o tym miejscu gdzie chciałby pocałować tam kogoś kogo kocha. I szybko tam pobiegałaś. Tak jak myślałaś był tam.
- Kochanie! Bardzo Cię przepraszam. Wiem, że jestem głupia i że i tak już nie będziemy razem po tym wszystkim, ale ja Cię cały czas kocham.
- Nie chcę z tobą gadać. Zapomnij o mnie.
- Ale Niall!!!
- Nie! Nie chcę Cię znać.
- Ale ja jestem w ciąży! – krzyknęłaś
- Nawet tak sobie nie żartuj. Teraz chcesz zrobić wszystko aby mnie tylko zatrzymać. Tylko ja Cię widzisz też cały czas kocham. Ale…
- Ja nie żartuję. Jestem z Tobą w ciąży. Niall będziesz ojcem!
- To świetnie. Tylko dziecko chyba musisz wychować sama. Bo jak byś nie zauważyła nie jesteśmy już razem.
- Nie rób mi tego!
Nagle Niall Cię pocałował.
- Widzisz nadal Cię kocham. Tak ja mówiłem nigdy nie przestanę.
-  To znaczy, że jesteśmy razem?
- Tak! Na dobre i na złe. Zawsze razem.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę.
            Po 8 miesiącach urodziłaś piękną córeczkę. Wzięliście ślub. Byliście szczęśliwi jak nigdy. I pomyśleć, ze to wszystko zaczęło się o aparatu. / Horalik

11/22/2012

Bambi

One Direction wlasnie otrzymali nagrode w kategorii Pop. Zaspiewali rowniez LWWY? Wygladali swietnie. Zayn sie przefarbowal na czarno i nie ma pasemka. /Horalik

11/20/2012

Zmiana nazwy.

Chcę was wszystkich poinformować, że zmieniam swoją nazwę. Teraz będę się podpisywać horalik. / Mrs.Malik

Konkurs!

Dla wszystkich którzy wzięli udział w naszym konkursie. To przypominamy, że wyniki konkursu będą 25 listopada. / Mrs.Malik

11/19/2012

11/18/2012

C'mon C'mon

Hej Wam , przegladalam sobie twitter'a Hazzy i ostatni twitt Harry'ego mnie rozwalil xd tutaj macie link ;p to jest filmik na ktorym Liam , Lou i Hazz smiesznie tancza do ''C'mon C'mon '' /Horankowa

11/16/2012

Hej ;]

Hej Słońca ;] już wróciłam i mam nadzieje ze uda mi sie napisać w ten weekend jakiegoś imagina xd nic nie obiecuje ale sie postaram ;p dzisiaj byłam w kinie z klasa na SKYFALL - zajebisty film i czasem miałyśmy z przyjaciółką niezłe skojarzenia z rożnymi tekstami no i film kręcono w UK wiec już wgl .. Komentujcie posty i przypominam o konkursie na imagina którego można wysyłać na e-mail ; styleskaro@gmail.com ;] /Horankowa

Besty z 1D

1. http://besty.pl/archive/1065353
2. http://besty.pl/archive/1426644
3. http://besty.pl/277523
4. http://besty.pl/611773
5. http://besty.pl/archive/1440785
6. http://besty.pl/archive/1438349
7. http://besty.pl/archive/1438815
8. http://besty.pl/1493040
9. http://besty.pl/1481185
10. http://besty.pl/archive/1482899
11. http://besty.pl/archive/1451047
12. http://besty.pl/1474160
13. http://besty.pl/archive/1465890
14. http://besty.pl/archive/1451200

Macie tutaj kilka Bestów z One Direction! / Mrs.Malik

Imagine - Zayn.

Safaa była w szpitalu. Rodzice w pracy, a Zayn zresztą zbyt mało czasu spędzał z rodziną, więc postanowił to w jakiś sposób wynagrodzić. Pojechał do młodszej siostry. Wszedł do szpitala, po czym idąc białym, niemalże przerażającym korytarzem, który – jego zdaniem – nie miał końca, szukał sali 23. W końcu zapukał i wszedł do środka. Rozejrzał się chwilę, po czym ujrzał Safee, a naprzeciwko niej okropnie bladą, drobną brunetkę. Miała na oko 18-19 lat. Siedziała i rozmawiała z jego młodszą siostrą.
W tym samym momencie mała Safaa odwróciła się i ujrzawszy ukochanego brata, rzuciła mu się w ramiona.
- cześć malutka. - powiedział tuląc ją do siebie. - jak tam?
- super! - odparła mała. Spojrzał na igłę wbitą w jej rękę i odruchowo syknął. - a to jest [T.I.]. ona jest chora na raka, wiesz?
Spojrzał na brunetkę, a ta uśmiechnęła się do Safyy i wyszła z sali. Dziwnie to zabrzmi, ale miała w sobie coś, co zdecydowanie przyciągnęło do niej Zayn'a.



KILKA DNI PÓŹNIEJ

- więc od kiedy tu jesteś? - zapytał Zayn, siedząc przy łóżku nieznajomej. Safaa była już wypisana ze szpitala.
- od czterech miesięcy. - odparła. - nie mam już szans na przeżycie, ale to może nawet dobrze.
- co? Dlaczego tak twierdzisz? - spojrzał na nią.
- wiesz, jakoś nigdy nie byłam specjalnie bogata, popularna, ładna i takie tam. - odpowiedziała. - nie miałam nikogo, jeśli odejdę to nikt się tym nie przejmie.
- nie mów tak, proszę... - chwycił jej dłoń i wpatrywał się w nią.
- ojciec alkoholik, pewnie teraz siedzi w domu i chla. - parsknęła.- mama projektantka mody, dobrze wie, że zostało mi góra miesiąc życia, ale i tak woli zajmować się karierą.
- przykro mi..
- mam dość mojego życia. - westchnęła.
Zayn'owi dało to dużo do myślenia. Przeprosił nowo poznaną dziewczynę i poszedł do lekarza. Wypisał ją na życzenie. Znał ją tydzień, może dwa? Czuł do niej zdecydowanie coś więcej niż znajomość, czy przyjaźń.
Wrócił szeroko uśmiechnięty.
- pakuj się. - powiedział, a dziewczyna spojrzała na niego pytająco. - no spakuj się, przebierz i w ogóle. zabieram cię gdzieś.
Wstała i gdyby nigdy nic poszła się przebrać. Wyszli razem ze szpitala i pokierowali się najpierw do jego domu, a następnie na „krótki” spacer.
- powiesz coś więcej o sobie? - zapytał.
- mam 18 lat, nieciekawe życie co już wiesz, ogólnie to wszystko jest mi obojętne. - odpowiedziała.



Przez kilka dni uczucie Zayn'a w stosunku do [T.I.] rosło. Codziennie się spotykali w tym samym miejscu – zwykły pagórek na łące, totalne odludzie. Nic specjalnego, jednak dla dziewczyny wiele to znaczyło. Pierwszy raz czuła się dla kogoś ważna.
Siedzieli i jedli truskawki, patrząc na zachód słońca. [T.I.] uwielbiała truskawki tak jak i zachód słońca.
- została ostatnia. - powiedziała [T.I.].
- na pół? - zaproponował Zayn, a ona skinęła głową. Chwycił zębami truskawkę, po czym zbliżył się do twarzy brunetki, a ta ugryzła kawałek. - słodko.
- tak. - zaśmiała się. Miała piękny uśmiech.
- to słodsze. - powiedział i musnął delikatnie jej wargę. Teraz był pewien, że znaczy dla niego więcej niż ktokolwiek.
- Zayn... - mruknęła zmieszana.
- przepraszam. - odpowiedział.
- nie, nie o to chodzi. - powiedziała i wstała łapiąc się za głowę. - niedobrze mi, zawieziesz mnie do szpitala?



Wiedziała, że do koniec. Jednak on wierzył, że wszystko będzie dobrze. Liczył na cud, na coś, czego nie da się spełnić.
- obiecasz coś? - mruknęła cicho, ledwo mając siłę, by otworzyć usta.
- jasne, dla ciebie wszystko. - szeptał trzymając dłoń dziewczyny przy swoich ustach.
- będziesz żył dalej, będziesz cieszył się życiem i znajdziesz sobie kogoś. - powiedziała, patrząc w sufit. - żyj tak, jakbyś mnie nie poznał.
- nie. - odparł.
- obiecaj. - powtórzyła. - jeśli mi obiecasz, umrę szczęśliwa.
- nie umrzesz.
- to koniec, Zayn. - odpowiedziała. - ledwo oddycham, ledwo mówię, przecież ja czuję, że za chwilę mnie tu nie będzie.
- będziesz.
- dziękuję, że przy mnie byłeś. sprawiłeś, że byłam najszczęśliwsza na świecie. - odpowiedziała i pomiziała go po policzku. Nawet nie wiedział kiedy znalazły się na nim łzy.
- nic takiego nie zrobiłem, po prostu cię kocham...
- byłeś i kochałeś mnie, to jest wystarczająco dużo. - odpowiedziała blado uśmiechając się, a mulat przytulił ją z całej siły i rozpłakał się jak dziecko.
- nie zostawiaj mnie. - mówił płacząc.
- nie zostawię. - zapewniła. - będę na zawsze w twoim sercu.
Chłopak odsunął się od niej. Teraz to i on poczuł, że ona odchodzi.
- obiecuję. - odparł i ostatni raz ją pocałował. Ponownie blado się uśmiechnęła, i szepcząc ciche „kocham cię”, przymknęła oczy.
- ja ciebie też, skarbie. - szepnął równie cicho i ponownie ją przytulił. Odeszła w jego ramionach. Odeszła, będąc najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. / Mrs. Stylinson

11/11/2012

EMA

Chlopaki wygrali w konkurencji Najlepszy debiut. Gratulacje! Wygraliscie we wszystkich konkurencjach! /Mrs.Malik

EMA

Chlopaki wygrali w kategorii Najwieksi fani . ! /Mrs.Malik

Przeprosiny !

W tym tygodniu mam egzaminy próbne ( gimnazjalne ) i raczej w tym tygodniu nic nie dodam , przepraszam :( Ale obiecuję się poprawić i w najbliższym czasie - po egzaminach - postaram się dodać jakiegoś imagina .. najprawdopodobniej o Harry'm - na prośbę mojej koleżanki . /Horankowa

:P

Luiza , wiem że sama mówiłam żeby nie dodawać gifów ale to tylko jeden :* Rozwalił mnie normalnie
haha :D Niall grający i śpiewający na kiblu :*
Pamiętam że wtedy śpiewał "My Heart Skips a Beat" Olly'ego Murs'a :] /Horankowa

11/10/2012

Zostaje!

Uwaga! Jednak zostaje! Przemyślałam wszystko i postanowiłam, że zostanę na blogu. Proszę piszcie w komentarzach czy jesteście zadowoleni z mojej decyzji. Bardzo was proszę! / Mrs.Malik

Imagin - Josh :*

Hej Słońca :) Od czasu do czasu będę tu zamieszczać imaginy o kimś innym , np. teraz dodam o Josh'u (z 1D - bębniarz ) . Mam nadzieję że się za to nie obrazicie jak będę tak pisać . PRZYPOMINAM O KONKURSIE NA NAJLEPSZEGO IMAGINA - treść , bohaterowie , rodzaj , miejsce itd. dowolna :) . Imaginy wysyłajcie na maila - styleskaro@gmail.com  ! A , i jeszcze chciałabym żebyście pisali komentarze pod naszymi imaginami czy Wam się podobają . I proszę mrSadełko czy jak temu czemuś tam żeby nie dodawało takich idiotycznych komentarzy !! To tyle a teraz wróćmy do imagina .
_________________________________________________________________________________

Imagin - Josh

Szłaś właśnie na spotkanie z przyjaciółką . Umówiłyście się przy jeziorku , gdzie zawsze się spotykałyście gdy chciałyście albo pobyć same albo pogadać poważnie . Dzisiaj to [I.T.P.] potrzebowała pogadać . Przez telefon nie chciała ci nic mówić ale po tonie jej głosu można było wyczuć że coś jest nie tak . Byłaś już na miejscu i czekałaś na swoją BFF . Po jakichś 5 minutach przyszła cała zapłakana .
Ty - Co się stało ?
Przyjaciółka - To już koniec ..
T - Ale czego ?!
P - Nas ! Mark ze mną zerwał bo ponoć znalazł sobie lepszą i ładniejszą .
T - Ale przecież jeszcze nie tak dawno on planował z tobą przyszłość ! Co za debil ! Nie był ciebie wart , taka prawda .
P - Ale ja go tak kochałam a on mi takie coś robi ..
T - A wiesz chociaż co to za lala ?
P - Nie , ale gdybym się dowiedziała kto to to bym ją chyba na miejscu zabiła . Zrujnowała mi suka życie !
T - Już spokojnie . Wszystko będzie dobrze ..
Siedziałaś z przyjaciółką nad tym jeziorkiem i ją pocieszałaś . Zrobiło się późno więc [I.T.P] poprosiła cię żebyś zanocowała u niej . Ona mieszkała w apartamentowcu w którym mieszkało także One Direction . Bez zbędnych namyśleń zgodziłaś się , no bo jak miałaś zostawić swoją najlepszą przyjaciółkę w takiej sytuacji . Gdy szłyście już korytarzem usłyszałyście jak ktoś dobija się do drzwi , do waszych drzwi . To był Mark - krzyczał : - Wyłaź stamtąd suko ! Oddaj mi moje ciuchy i kompa ! . Obydwie się wystraszyłyście , ale przecież to by trwało bez końca więc postanowiłyście iść tam i oddać mu co jego i żeby się wynosił . Jak planowałyście tak zrobiłyście .
Mark - Witam cię , może tak łaskawie mi oddasz co moje ?!
P - Oddam ! -Weszłyście do apartamentu , twoja BFF pakowała rzeczy a ty jej je podawałaś . Gdy już wszystko było spakowane poszłyście w stronę drzwi . Podałaś Markowi torbę .
M - A ty słodziutka , może byś się ze mną umówiła ? To dla ciebie rzuciłem tą wywłokę .. - poruszył dziwnie brwiami .
T - Wiesz co ? CHYBA CIĘ PO-JE-BA-ŁO !!
M - Będziesz tego żałować !
T - Nie sądze . Jesteś skończonym dupkiem . Powinieneś się leczyć !
M - Coś ty powiedziała ?!
T - To co słyszałeś ubeku !
M - Teraz pożałujesz dziwko ! - już chciał cię uderzyć gdy nagle ktoś go uderzył z całej siły z tyłu , upadł i zemdlał . To był Josh - bębniarz chłopaków z One Direction . Zdziwiłaś się co on tutaj robi , no ale po chwili sobie przypomniałaś że przecież oni tu mieszkają .
T - Dziękuje ci , gdyby nie ty nie wiem co by się stało .
Josh - Nie ma sprawy . Dupek zasłużył sobie . Na tak ładną dziewczyne nie powinien podnosić ręki ! - w tym momencie po prostu spaliłaś buraka (if you know what i mean xd ) .
T - E tam . Jeszcze raz dzięki . A tak wogóle [T.I.] jestem . A to jest moja najlepsza przyjaciółka [I.T.P] .
J - Josh . Miło mi Was poznać .
P - Może wejdziesz ? Musimy ci jakoś podziękować za uratowanie nas przed moim byłym .
J - Wiecie , nie chcę wam przeszkadzać ..
T i P (równocześnie ) - Coś ty z konia spadł ?! - zaśmialiście się z tego wszyscy .
P - Nie będziesz nam przeszkadzać . Ale lepiej to chyba będzie jak teraz zadzwonimy na policję żeby go - i w tym momencie wskazałaś na leżącego na ziemi Marka - wzięli stąd ..
J - Jasne , już się tym zajmuję . - Wyjął z kieszeni telefon i zadzwonił na policję . Po 15 minutach przyjechali policjanci i go zabrali a twoja przyjaciółka złożyła na niego doniesienie . Poźniej ty , twoja przyjaciółka i Josh poszliście do mieszkania [I.T.P] . Kazałaś Josh'owi poczekać w salonie a same poszłyście do kuchni zrobić herbatę i poszukać jakichś ciastek .
T - Wiesz co ?
P - Hmm ?
T - Chyba się zakochałam ..
P - W kim ? W tym Josh'u ?
T - Nom . On jest taki słodki , uroczy ..
P - Przecież ty go wcale nie znasz .
T - Oj tam . To miłość od pierwszego wejrzenia !
P - Dobra , herbata gotowa ciastka nałożone . Możemy iść .
Poszłyście do salonu . Josh oglądał wspólne zdjęcia twoje i twojej BFF . Jako że znałyście się od dzieciństwa było dużo tych zdjęć .
J - Słodkie byłyście ale z tego nie wyrosłyście - i się do ciebie szeroko uśmiechnął . Gadaliście chyba z 4 godziny , nie liczyliście czasu ale był już wieczór .
P - Ja wyskoczę się wykąpać a wy tu sobie pogadajcie . - i posłała ci oczko i wyszła .
T - To może włączymy coś w tv ?
J - Okej , ale najpierw muszę ci coś powiedzieć .
T - Zamieniam się w słuch .
J - No więc tak .. Od jakiegoś czasu widziałem cię tu dosyć często .. I od samego początku spodobałaś mi się .. a teraz jak cię bliżej poznałem uświadomiłem sobie że cię kocham .. Możesz nie czuć do mnie tego samego ..
T - Ale ja właśnie czuje to samo - i się namiętnie i długo pocałowaliście . Nagle do pokoju weszła twoja przyjaciółka .
P - No nareszcie !
I od tego czasu jesteście razem . Minął już ponad rok odkąd się poznaliście . Josh przedstawił Ciebie chłopakom z zespołu i twoją przyjaciółkę też która ułożyła sobie życie z Zayn'em . Dziś chcesz powiedzieć Josh'owi ważną rzecz .. mianowicie to że jesteś w ciąży ! :)
_____________________________________________________________________________
 No więc to już koniec xd Mam nadzieję że Wam się spodobało :P I proszę o komentarze - MIŁE ! xdd /Horankowa ;*

Imagine - Liam cz. 1

Wybiegłaś z domu z płaczem. Znów się zaczęło. Twój chłopak wybiegł za tobą. Zaczął cię szarpać i bić.
- Ty szmato ! Jesteś nikim, jesteś zwykłą dziwką ! Z kim ja się spotykałem ! - krzyczał i cały czas cię szarpał.
Łzy leciały strumieniami, a ty nie wiedziałaś co masz zrobić. Stałaś bezczynnie, a Peter okładał cię pięściami. Ludzie zatrzymywali się, ale nic nie robili sobie z tego, że doświadczasz właśnie przemocy.
- Suko ! - sypał wyzwiskami w twoją stronę. Odwróciłaś głowę i zobaczyłaś chłopaka idącego w waszą stronę. Podszedł do Petera i odsunął go od ciebie.
- Zostaw ją. - powiedział spokojnie.
- Co ? Z nim też spałaś ?! - krzyknął i uderzył nieznajomego w twarz.
Usłyszałaś dźwięk syreny. Zobaczyłaś radiowóz. Wysiedli z niego policjanci i złapali Petera. Zabrali go, a tobie kazali zgłosić się na komisariat jutro rano.
- Wszystko w porządku ? - spytał chłopak.
- Jak ma być w porządku, skoro chłopak mnie pobił, nie mam gdzie spać i wszystko się zjebało ? - szepnęłaś płacząc.
- Przepraszam, to głupie pytanie. Mógłbym jakoś pomóc ?
- Nie, dziękuję. Teraz wrócę do .. gdzieś wrócę. I dziękuję, że zadzwoniłeś na policję. I przepraszam za ten nos. Właśnie ! Chodź szybko, opatrzę go. - pociągnęłaś chłopaka w stronę domu.
- Siadaj, może zapiec. - oczyściłaś ranę wodą utlenioną i zakleiłaś rozcięty łuk brwiowy plastrem. Z nosem było wszystko ok.
- Em .. przepraszam, że pytam, ale gdzie będziesz teraz mieszkała ? Przecież to jego mieszkanie.
- Nie wiem, coś wymyślę. A tak w ogóle to jestem [t.i.]. Z tego wszystkiego zapomniałam się przedstawić. - pierwszy raz uśmiechnęłaś się szczerze.
- Zdarza się. Ja jestem Liam. Pakuj rzeczy, znam miejsce gdzie możesz zamieszkać. - odparł po chwili namysłu.
Posłusznie wykonałaś polecenie. Zebrałaś wszystkie rzeczy w 3 torby. Wyszliście z domu, a klucze zostawiłaś pod drzwiami. Liam zamówił taksówkę, a po 10 minutach już po was była. Wsiedliście do niej, a do twojego towarzysza zadzwonił telefon.
- No ... już jadę ... miałem ważną sprawę ... za 10 minut będę ... tak wiem ... cześć.
- Przepraszam, dzwonił kumpel. Zaraz będziemy na miejscu. - uśmiechnął się.
Przez chwilę jeszcze porozmawialiśmy i taksówka zatrzymała się. Staliśmy przed wielką willą.
- Gdzie jesteśmy ? Nie wygląda mi to na jakiś przytułek. - rozejrzałaś się dookoła.
- Bo to nie jest przytułek. Wejdź i czuj się jak u siebie w domu. Tylko się nie przestrasz, bo będzie z nami jeszcze czterech idiotów. - Liam otowrzył drzwi do domu i weszliśmy do środka. Panował tam straszny chaos, wszyscy krzyczeli, biegali, skakali, jak idioci.
- Chłopcy ! - wrzasnął Liam. Wszyscy momentalnie zatrzymali się. - To jest [t.i.], będzie z nami mieszkać przez jakiś czas.


------------------
Heej, tu Carrots. Dawno mnie nie było i przepraszam. Jak nie nauka to brak weny i tak w kółko. Teraz macie pierwszą część imagina z Liam'em. : ) A, i jeszcze jedno. Komentujcie imaginy. Nie tylko moje, ale wszystkich nas czterech. <3 carrots.="carrots." nbsp="nbsp" p="p">

Odchodzę!

Hej. Muszę wam powiedzieć, że chyba odchodzę z bloga z własnej woli. / Mrs.Malik

Imagine - Harry.

Jesteś z Harry'm od roku. Na początku waszego związku było cudownie. Codziennie się spotykaliście, praktycznie wcale nie kończyły wam się tematy do rozmów, a jeśli już tak się stało, mogliście cały dzień być ze sobą, siedząc w ciszy. Jego obecność była dla ciebie czymś niezwykłym, on był dla ciebie jak tlen.
Były trzy tygodnie po świętach. Wigilię spędziliście w Holmes Chapel, jednak na kilka dni chciałaś jechać do rodziny. Harry został, twierdząc, że ma dużo pracy. Rozumiałaś to, dlatego się nie narzucałaś. Właśnie stałaś przed drzwiami wejściowymi do waszego domu. Zapukałaś i czekałaś aż ktoś otworzy.
... dzień dobry? - powiedziała wysoka, szczupła blondynka, stojąca w samym szlafroku.
... jest Harry? - uważnie ją obserwowałaś.
- skarbie, chyba ktoś do ciebie. - powiedziała blondynka, a po chwili z pokoju wyszedł pół nagi Styles. Byłaś w szoku. Zupełnie nie tak wyobrażałaś sobie wasze spotkanie.
- [T.I.]... cześć... - powiedział zdezorientowany. - co... tu robisz?- pewnie mieszkam?
- już nie. - wtrąciła się blondynka i wtuliła w loczka. Nie wierzyłaś własnym oczom, miałaś wrażenie, że to jakiś cholernie okropny sen, z którego za chwile się wybudzisz.
- Mandy... - odpowiedział cicho Harry i odsunął ją delikatnie od siebie.
- nie powiesz jej? - spojrzała na niego a on jeszcze bardziej się zmieszał.
- przepraszam, że przeszkodziłam! - warknęłaś i szarpnęłaś walizkę i szybkim krokiem udałaś się do wyjścia z terenu waszego, teraz w sumie, jego domu. - a dziecko wychowam sama.
- co?! - krzyknął Styles i podbiegł do ciebie.- dziecko?! jesteś w ciąży?!
Zignorowałaś go, po czym wsiadłaś do taksówki. Od razu się rozpłakałaś, podałaś kierowcy adres twojego starego mieszkania i ruszyliście. Nagle poczułaś ogromne uderzenie i ból przeszywający całe twoje ciało.



Otworzyłaś oczy, po czym kilka razy zamrugałaś. Dookoła było biało i ponuro. Szpital? Rozejrzałaś się dookoła. Zobaczyłaś kilka łóżek, jakieś maszyny i Harry'ego, który spał na siedząco, tuląc twoją dłoń. Od razu ją wyrwałaś, przypominając sobie co zaszło zanim tu trafiłaś. W tej samej chwili Loczek się obudził
- Boże, obudziłaś się! - krzyknął i zaszkliły mu się oczy. Po chwili na sali pojawił się lekarz. Posadzili cię na wózek inwalidzki i zawieźli na badaniach, po których wróciłaś na salę.
- co z nią? - zapytał od razu Harry.
- wszystko wraca do normy, z dzieckiem też w porządku. - odpowiedział z uśmiechem lekarz.
Leżałaś na łóżku, jeszcze nie do końca wiedząc, co dokładnie się stało.
- nawet nie wiesz, jak się ciesze, że wracasz do zdrowia... byłaś w śpiączce przez miesiąc i... - przerwałaś mu.
- wyjdź stąd. - odparłaś.
- [T.I.]... - spojrzał na ciebie błagalnym wzrokiem. - daj mi to wyjaśnić.
- już wyjaśniłeś. - odpowiedziałaś oschle. - a może raczej Mandy.
- proszę... - mruknął cicho.
- masz dwie minuty.
- to wszystko z Mandy to ustawka, nie ja to wymyśliłem. nie spałem z nią, to chodzenie pół nago było w razie paparazzich, kogokolwiek, musimy robić to co normalni ludzie, przynajmniej udawać, że to robimy, to wszystko pod publikę. między nami nic nie zaszło, przysięgam.
- wszystko pod publikę, ale dlaczego akurat ja muszę na tym cierpieć? - zapytałaś. - teraz widzisz jak się to skończyło.
- przepraszam... - odparł. - zrobię wszystko, żebyś mi wybaczyła i obiecuję, że to skończę.
Po tym całym zajściu pogodziliście się. Harry skończył ustawkę, a ty 8 miesięcy później urodziłaś śliczną dziewczynkę, której nadaliście imię Darcy. /Mrs. Stylinson.

11/09/2012

Imagin Niall


Zima. Pada śnieg i jest straszny wiatr. Chłopaki wracają z koncertu samochodem, strasznie się śpieszą aby zdążyć  na wywiad.
Nagle ich samochód wpada w poślizg i lądują w rowie. Szybko wyszli z auta i zobaczyli, że nie samochód jest nie do uratowania. Postanawiają gdzieś przenocować aby jutro z samego rana jechać do Londynu. Pukają do drzwi.
-Dzień dobry. Jesteśmy One Direction. Może to dziwnie zabrzmi ale nasz samochód wpadł do rowu i nie mamy czym wrócić do Londynu. Przychodzimy do pani z taką prośbą czy by nas pani nie przenocowała.
- Witajcie. Oczywiście wchodźcie. Zaraz wam coś zrobię do jedzenia i się czegoś napijecie.
- Bardzo pani dziękujemy. – powiedział Liam
I weszliście do kuchni. Uprzejma pani zrobiła im kolacje. W pewnej chwili krzyczy:
- [T.I] chodź mamy gości! Nigdy nie uwierzysz kto do nas zawitał.
Zeszłaś na dół a tam w twojej kuchni we własnej osobie siedzieli chłopaki z One Direction. Byłaś z szokowana. Byłaś ich wielką fanką. Podeszłaś do nich.
- Cześć. Jestem [T.I]
- Hej. Zgaduję, że nas znasz. – powiedział Harry
- Tak, oczywiście. Jestem waszą fanką!
- Ooo. To świetnie. To jak widzisz masz szanse nas bliżej poznać. – odpowiedział Louis
            Tak około godziny 20 usiedliście wszyscy przy kominku i zaczęliście opowiadać o sobie. Powiedziałaś, że największym twoim marzeniem jest wyjazd do Londynu. Nagle Niall oznajmił:
- Bardzo was przepraszam ale jestem zmęczony i pójdę do pokoju.
- Dobrze. Do dobranoc. – powiedziałaś
Zaraz za nim poszedł Zayn. A wy dalej sobie rozmawialiście.
- Coś się stało? – zapytał Zayn
- Nie, nie. Wszystko w porządku po prostu jestem zmęczony.
- Niall nie oszukuj mnie przecież widzę, że Cię coś gryzie.
- Chyba ci się coś wydaje.
- Niall!
- No dobrze. Widzisz zakochałem się!
- To świetnie. To to taki?
- No właśnie jest to [T.]
- No to na co ty czekasz powiedz jej co do niej czujesz.
- Nie! To jest wykluczone. Nie chce żeby o tym wiedziała. Niech to zostanie między nami.
- Dobrze jak zechcesz. – powiedział i wyszedł z pokoju
            Następnego dnia rano obudził Cię Louis.
- Co się stało? – zapytałaś zaspana
- Szybko wstawaj i się szykuj, bo wychodzimy.
- Dobrze! Tyko gdzie?
- A to już jest niespodzianka. – powiedział i szybko zszedł na dół
Nie wiedziałaś o co mu chodzi, ale zrobiłaś jak Ci kazał. Zeszłaś na dół zjadłaś śniadanie i wyszłaś na zewnątrz. Tam już wszyscy na ciebie czekali.
- Chodź czekamy tutaj wszyscy na Ciebie. – powiedział Zayn
- Ale gdzie wy mnie zabieracie.
- A to już jest niespodzianka.
Wsiedliście do samochodu twojej mamy i ruszyliście. W samochodzie zaczęłaś rozmawiać z Niall’em.
- Przepraszam, że pytam ale czy ty masz kogoś?
- Tak. Spotykam się z chłopakiem od 2 miesięcy.
I w tym momencie Niall zamarł. Nie wiedział co ma powiedzieć.
- To świetnie! Gratuluje.
I na tym skończyła się wasza rozmowa. Nagle Louis mówi, że jesteście na miejscu. Wysiadasz i mówisz:
- To jest  nie możliwe. Czy to Londyn?
- Tak. Chcieliśmy spełnić twoje marzenie i jak widać się nam udało. – powiedział Harry
- Jestem w szoku. Zatkało mnie. Bardzo wam dziękuje!
- Nie ma za co. W końcu czego się nie robi dla fanów.
Byłaś strasznie podekscytowana. Chłopcy zaczęli Ci pokazywać ich ulubione miejsca. W pewnym momencie dostałaś sms’a . Przepraszam ale nie chce z tobą już dłużej z tobą być. To już koniec!   Byłaś tym załamana. W jednym momencie uciekłaś od chłopaków. Niall Cię zaczął gonić. Dobiegłaś do drzewa i zaczęłaś płakać.
- Co się stało? – zapytał zmartwiony Niall
- Chodzi o to, że chłopak ze mną zerwał. A ja go tak bardzo kochałam.
- Nie łam się. Po prostu nie był Ciebie godzien. Widzisz ja tez się zakochałem w pewnej dziewczynie a ona nawet o tym nie wie.
- Ale to nie to samo. A kto to taki?
- Jest piękna. Jest naszą fanką. To… ty
- …. ale .. naprawdę?
- Tak. Kocham Cię. Gdy Cię tylko ujrzałem spodobałaś mi się ale później to zamieniło się w coś większego.
- Nie mogę w to uwierzyć! Ja Ciebie też kocham!
I się pocałowaliście! Poszliście do chłopaków. Zapytali:
- Co się stało. Dlaczego nam uciekliście?
- Widzicie jesteśmy razem.
- No w końcu! – powiedział Zayn
            Nie tylko twoje marzenie się spełniło. Ale też masz wspaniałego chłopaka i już na stałe mieszkasz w Londynie.- Mrs.Malik

Hello !

Hello ! Jak pewnie wiecie dzisiaj w radiu RMF MAXXX była pierwsza część wywiadu z One Direction :3 właściwie to był tylko Zayn i Lou xd ale co dla mnie najważniejsze mówili że w przyszłym roku odwiedzą Polskę - naszą kochaną Narnię i powiedzieli KOCHAMY WAS , a Lou powiedział HOP BĘC :) W poniedziałek będzie druga część tego wywiadu . Już nie mogę się doczekać .. I chciałam Wam jeszcze powiedzieć że jutro lub pojutrze pojawi się nowy imagin . Jeszcze nie wiem z kim ale coś wymyślę ! No to na tyle :) Jednokierunkowych :P /Horankowa

Take me home

Tutaj macie wszystkie piosenki z Take me home:

1.Live While We're Young
2. Kiss you
3. Little Things
4. C'mon C'mon
5. Last First Kiss
6. Hearth Attack
7. Rock me
8. Change My Mind
9. I Would
10. Over Again
11. Back For You
12. They Don't Know About Us
13. Summer Love
14. She's Not Afraid
15. Loved You First
16. Nobody Compares
17. Still The One


/ Mrs.Malik



11/07/2012

Imagine z Zayn'em.

Z Zayn'em znałaś się właściwie od kilku lat. Byłaś przy nim od samego początku kariery – to ty namówiłaś go do pójścia na casting do X-Factor, ty wspierałaś go przed każdym koncertem, każdą sesją, wywiadem, w każdej trudnej sprawie. Byliście po prostu najlepszymi przyjaciółmi. Minęło trochę czasu, zanim zorientowałaś się, że czujesz do niego coś więcej, niż tylko przyjaźń. Postanowiliście się spotkać, mulat miał tobie również coś do powiedzenia.
Po południu spotkaliście się przy London Eye.
- Cześć [T.I.] - uśmiechnął się Zayn. Kochałaś jego uśmiech, jednak był on jedną z wielu jego zalet, które kochałaś.
- Cześć Malik! - odwzajemniłaś uśmiech. Wsiedliście na London Eye i zaczęliście rozmowę. - Wiesz, chciałam się z tobą spotkać, żeby pogadać.
- Poczekaj, ja pierwszy zacznę. - wziął ogromny wdech i uśmiechnął się szeroko. - Oświadczyłem się Perrie!
W tym momencie dosłownie zamarłaś. No tak... Perrie była waszą jedyną przeszkodą. Nie lubiłaś jej, mimo tego, że Zayn kochał ją ponad wszystko, była dla niego ważniejsza niż cokolwiek, lub ktokolwiek inny. Miałaś wrażenie, że ona nie odwzajemnia jego uczuć, jednak postanowiłaś, że mimo wszystko, będziesz ją szanować. Robiłaś to dla swojego przyjaciela.
- To... cudownie... - wyjąkałaś, chociaż w głębi serca miałaś ochotę rozpłakać się jak małe dziecko, któremu zabrało się cukierka.
- Tak strasznie się cieszę! - objął cię ramieniem. - A ty co miałaś mi powiedzieć?
- Nic, już nic. - przygryzłaś dolną wargę. Miałaś wrażenie, że zaraz się rozpłaczesz, jednak nie chciałaś niszczyć szczęścia Zayn'a, zbyt wiele dla ciebie znaczył.
- No powiedz, przecież jesteśmy przyjaciółmi. - cmoknął cię w nos i patrzył na ciebie uważnie. - [T.I.]? Powiesz mi?
- Źle się czuje, odprowadzisz mnie do domu? - uśmiechnęłaś się sztucznie.
- Skoro nalegasz. - wzruszył ramionami i po zejściu z London Eye, ruszyliście w stronę twojego domu. Zayn cały czas próbował wyciągnąć z ciebie, co chciałaś mu powiedzieć, jednak nie uległaś. Wkrótce darował sobie i zaczął opowiadać ci, jak planuje swój ślub i przyszłość z Perrie. Nie wiedział, że właśnie łamie twoje serce na miliony kawałeczków.

Przez ostatnie miesiące nie dochodziło do ciebie to, że Zayn już niedługo będzie żonaty. Ta wiadomość doszła do ciebie dzisiaj – w dzień ślubu.
Wszyscy byliście w kościele. Zayn był tak bardzo podekscytowany, a zarazem zdenerwowany, że ledwo doszedł do ołtarzu. Siedziałaś na ławce obok Danielle i Eleanor, aż rozbrzmiał się marsz ślubny, grany przez kościelnego organistę. Twoje serce zaczęło bić kilkaset razy szybciej. Odwróciłaś się i ujrzałaś Perrie. Nie wyglądała zbyt rewelacyjnie – miała spięte włosy, mocny makijaż i bardzo krótką sukienkę, która ledwo sięgała jej do połowy ud. Do tego welon do samej ziemi, co nie wyglądało zbyt ładnie. Przestałaś o tym myśleć, kiedy zaczęło się składanie przysięgi małżeńskiej...
- Perrie Edwards, czy bierzesz sobie tego o to Zayn'a Malik'a za męża, i ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską? - zapytał ksiądz. Emocje brały nad tobą władzę.
- Tak. - odpowiedziała.
- Zayn Malik, czy bierzesz sobie tą o to Perrie Edwards za żonę, i ślubujesz jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską? - w tym momencie poczułaś jak po twoich policzkach zaczęły spływać łzy.
- Tak. - odparł Zayn. Przełknęłaś głośno ślinę.
- Przepraszam, Zayn. - powiedziałaś na głos, po czym wybiegłaś z kościoła i rozpłakałaś się. Wszyscy obecni w kościele ludzie zwrócili na ciebie uwagę, co nie było dziwne.
Biegłaś przed siebie. Było ci wstyd, ogromnie wstyd, że zniszczyłaś najpiękniejszy dzień w życiu swojego ukochanego Malik'a.
Siedziałaś w pustym, małym parku, na drewnianej ławce. Zanosiłaś się płaczem i dławiłaś łzami, właśnie uświadomiłaś sobie, że mężczyzna, za którego byłaś w stanie oddać własne życie, poślubił inną kobietę.
- [T.I.]... - usłyszałaś głos Zayn'a i poczułaś jego rękę na twoim ramieniu.
- Ja... przepraszam Zayn, nie wiedziałam jak mam ci to wszystko powiedzieć... - zaczęłaś, nie przestając płakać. - Pamiętasz wtedy, przy London Eye? Miałam ci to powiedzieć, ale kiedy powiedziałeś mi, że się żenisz, naprawdę nie chciałam niszczyć ci tego szczęścia, tak bardzo się cieszyłeś. Kocham twój uśmiech, wiesz? Kocham cię Zayn...
- Boże... - schował twarz w dłoniach. - Ja... nie wiedziałem...
- To nie twoja wina, Zayn. - odparłaś. - Przepraszam.
- Kocham cię, [T.I.]... - spojrzał na ciebie. Miał świeczki w oczach. - Popełniłem największy błąd w moim życiu, biorąc Perrie za żonę. To ty powinnaś stać za nią przy ołtarzu, to ty powinnaś zostać moją żoną i matką moich dzieci...
- Nie cofniemy czasu, Zayn. - odpowiedziałaś i pociągnęłaś nosem. - Zostawmy wszystko tak, jak było.Zayn z całej siły przytulił cię, a ty czułaś się, jakbyś była w najbezpieczniejszym miejscu w całym wszechświecie. Kochałaś go. I wiedziałaś, że cokolwiek by się stało – nie przestaniesz.

Minęły cztery lata. Zayn jest „szczęśliwy” z Perrie, która do tej pory nie wie, co zdarzyło się w dzień ich ślubu. Mają razem dziecko, małego Nathan'a. A ty? Wyjechałaś. Mieszkasz teraz w Kalifornii. Uznałaś, że będzie tak lepiej dla ciebie i Zayn'a. Kilka dni po ślubie był ostatni dzień, kiedy widziałaś się z Zayn'em na żywo. Niestety, twój wybór był dobry tylko dla Zayn'a. Nadal go kochasz, jednak nie cofniesz czasu. Już uświadomiłaś sobie, że nigdy nie będziecie razem. /mrs. Stylinson.

11/06/2012

hej , to znowu ja - Horankowa ;] powinnam sie uczyc na jutro na sprawdzian z historii no ale blog wazniejszy xdd chcialabym wam polecic tego bloga ;] / H.

piosenki

tutaj sa wszystkie piosenki z Take Me Home , teksty piosenek i tlumaczenia  /Horankowa
Cześć :D Jestem Natalia i mam 13 lat. Jak się zapewne domyślacie będę nową adminką :D Lubię pisać imaginy, więc myślę, że sporo ich ode mnie będzie (: Mam nadzieję, że czytelnicy zarówno jak i dziewczyny mnie polubią. No to na tyle :3 / Mrs. Stylinson.

11/05/2012

Konkurs

Przypominamy o konkursie na najlepszego imagina. Swoje opowiadania możecie wysyłać do 18 listopada na pocztę styleskaro@gmail.com/Mrs.Malik

hej ;]

Hej , mam taki pomysł . Chciałam dzisiaj rano napisać imagina , ale nie wiedziałam za bardzo z którym z chłopaków zrobić .. i patrzyłam się tak na moje plakaty i szukałam w nich inspiracji i zaczęłam się zastanawiać czy od czasu do czasu nie dodawać jakiegoś imagina o kimś innym np. o Conor'ze Maynard'zie , Justin'ie Bieber'ze , Big Time Rush albo o chłopakach z Tajemnic Domu Anubisa .. bardzo Was proszę żebyście komentowali nasze wpisy , imaginy , pomysły .. jest to dla nas ważne bo chcemy wiedzieć czy podoba Wam się nasz blog . ;] Także czekam na wasze komentarze pod tym postem .. Mam nadzieje ze spodoba Wam się mój pomysł ;3 /Horankowa


A tutaj zdjęcia chłopaków z ostatnich dni ;




Little Things



















Tez chce takie lody ..